Minister finansów potwierdził, że w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów toczą się, jak to określił, "prace koncepcyjno-intelektualne" związane z planowanymi zmianami w podatkach.

 

- My oddelegowaliśmy do tego zespołu przedstawicieli ministerstwa finansów  i będą tam też przedstawiciele innych resortów, bo jeżeli mają być połączone te składki, to jest konieczność udziału ministra zdrowia i ministra rodzinnej polityki społecznej – wyjaśnił Paweł Szałamacha.  - To jest na takim etapie; nie ma jeszcze tekstu prawnego - dodał.

 

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk powiedział kilka dni temu, że „zapadła już polityczna decyzja: będzie jednolity podatek”. Oznacza to, że Polacy nie będą już rozliczać podatku PIT, znikną składki na ZUS i NFZ. Zamiast tego każdy Polak zapłaci jednolitą daninę.

 

Ulga na dzieci ma pozostać

 

Minister pytany, czy wprowadzenie tego rozwiązania spowoduje likwidację ulg podatkowych, np. na dzieci, odpowiedział, że "nie".

 

- Z naszego punktu widzenia założenia są takie, że ta zmiana będzie neutralna dla budżetu; nie będzie dodatkowych wpływów z tym związanych, zniknie dziś odrębna składka zdrowotna, dzielone składki na rentową, chorobową, etc., które powodują, że w gospodarce wykonywanych jest milion operacji rachunkowych, które nie mają uzasadnienia - tłumaczył Szałamacha. Ocenił, że "w związku z tym ciężar dla przedsiębiorców, płatników będzie znacznie niższy".

 

Dokładne założenia projektu powstaną w wakacje, lub wczesną jesienią.

 

PAP