53-letni Czerczesow pracował w Legii od października 2015 roku, kiedy zastąpił Norwega Henninga Berga. Zdobył z nią mistrzostwo i Puchar Polski.

 

- Bardzo serdecznie dziękujemy za profesjonalną postawę oraz poprowadzenie Legii do dubletu na Stulecie. Rozstajemy się w zgodzie i wzajemnym szacunku oraz życzymy powodzenia w dalszej karierze - oświadczył prezes zarządu Legii Bogusław Leśnodorski.

 

Nazwisko następcy nie jest jeszcze znane. Informacja na ten temat ma się pojawić, jak napisano w komunikacie - w najbliższych dniach.

 

Negocjacjie zakończyły się fiaskiem

 

Jak poinformowała w środę Legia, dzień wcześniej w Austrii przedstawiciele stołecznego klubu oficjalnie zakończyli negocjacje z Czerczesowem w sprawie warunków przedłużenia kontraktu na kolejny sezon.

 

- Nie udało nam się osiągnąć porozumienia w kwestiach, które były kluczowe dla rozwoju Legii w nadchodzących latach. Gdy trener Czerczesow przychodził do nas, postawiliśmy przed nim konkretne zadania, z których najważniejszym było wywalczenie mistrzostwa. Już wówczas zawarliśmy jednak dżentelmeńskie porozumienie, że po sezonie niezależnie od wyniku sportowego usiądziemy i porozmawiamy o tym, co i w jaki sposób możemy osiągnąć w przyszłości. Trener Czerczesow i jego ekipa wykonali ogromną pracę z pierwszą drużyną, za co jesteśmy wszyscy bardzo wdzięczni - oświadczył dyrektor sportowy Legii Michał Żewłakow, cytowany na stronie klubu.

 

"Rozstajemy się w zgodzie i szacunku"

 

Prezes Leśnodorski przyznał, że jeśli chodzi o plany dalszego rozwoju klubu, Legia i Czerczesow mieli odmienne wizje.

 

- Niemal rok temu mówiłem, że trener Czerczesow i my mamy wspólną wizję rozwoju drużyny i była to prawda. Mistrzostwo na stulecie Legii było absolutnym priorytetem, a trener i jego współpracownicy gwarantowali przemianę pierwszej drużyny, dzięki której sięgnęliśmy po tytuł. Jednak jeśli chodzi o plany dalszego rozwoju całego klubu, a nie tylko pierwszego zespołu, z czasem okazało się, że mamy odmienne wizje, co jest w profesjonalnym futbolu rzeczą normalną. Rozstajemy się w zgodzie i szacunku (...) Warszawa nigdy nie zapomni ich profesjonalnego podejścia oraz poprowadzenia Legii do dubletu - powiedział prezes zarządu Legii.

 

Odejście z klubu Czerczesowa oznacza także koniec współpracy z Legią jego asystentów: Władimira Panikowa, Mirosława Romaszczenki i Gintarasa Stauce.

 

PAP