- W piśmie, które otrzymałem od Jarosława Wałęsy, jest jedno zdanie, że zawiesza swe członkostwo w Platformie. Zgodnie ze statutem partii miał do tego prawo. Umówiłem się z nim na rozmowę w przyszłym tygodniu, ponieważ teraz przebywa za granicą - zaznaczył Neumann. Według niego, pismo europosła wpłynęło do niego w zeszłym tygodniu.

 

Jarosław Wałęsa, syn b. prezydenta Lecha Wałęsy, w Parlamencie Europejskim zasiada od 2009 roku. Wcześniej, w latach 2005-2009 był posłem PO. Z Platformą związany jest od 2005 roku. Od czerwca ubiegłego roku kierował think-tankiem PO, Instytutem Obywatelskim.

 

Portal 300polityka.pl podał, że europoseł PO może być niezadowolony m.in. z decyzji kierownictwa partii dot. braku zaangażowania w marsz KOD 4 czerwca.

 

Zawieszenie Kamińskiego

 

Ponad tydzień temu władze klubu PO podjęły decyzję o zawieszeniu na miesiąc w prawach członka klubu PO Michała Kamińskiego, w przeszłości m.in. spin doctora PiS i doradcy b. premier Ewy Kopacz.

 

Według kierownictwa klubu PO, powodem nałożenia kary na Kamińskiego było wielokrotne złamanie przez niego regulaminu klubu. Chodzi o występy polityka w mediach, o których nie uprzedzał władz klubu, ani odpowiedzialnego za politykę medialną w klubie Marcina Kierwińskiego.

 

- Każdy poseł na początku kadencji otrzymał regulamin klubu oraz informacje, że przed każdym pójściem do mediów musi informować klub. Michał nie miał zakazu medialnego, natomiast był winien, tak jak każdy poseł, informować osoby odpowiedzialne w klubie za politykę informacyjną. Nie robił tego i został zawieszony na miesiąc - powiedział w środę sekretarz klubu PO Zbigniew Konwiński.

 

- To jest kwestia dyscypliny, która musi być w dobry sposób realizowana. Jeżeli ktoś jest w zespole, jest członkiem grupy, to musi przyjąć zasady, które wszystkich obowiązują, nie powinno być "świętych krów" - ocenił lider Platformy Grzegorz Schetyna.

 

Rozmówcy z władz PO nie wykluczają, że jeśli Kamiński będzie w dalszym ciągu lekceważył zasady panujące w klubie Platformy, może zostać z niego usunięty.

 

PAP