- UE potrzebuje polskiego przywództwa. Wzywamy (polski) rząd, by szybko nawiązał dialog i rozwiązał kryzys konstytucyjny - oświadczył szef frakcji chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej, Niemiec Manfred Weber.

 

- Wykonywanie i publikacja wyroków najwyższego sądu w kraju jest kluczowa dla praworządności - napisał Weber na Twitterze.

 

"Nastawienie polskich władz jest mało pomocne"

 

Przewodniczący frakcji socjalistów i demokratów w PE, Włoch Gianni Pittella oświadczył, że "polski rząd musi zacząć poważnie traktować obawy o rządy prawa".

 

- Praworządność to podpora naszej Unii oraz polskiego sukcesu w minionych 20 latach. Na UE spoczywa odpowiedzialność, by interweniować, gdy uważa, że praworządność jest zagrożona. To nie jest polityczna decyzja ani niesprawiedliwa ingerencja w wewnętrzną politykę. UE nie może pouczać, ale - tak jak wszystkie kraje członkowskie - Polska musi przestrzegać wartości i zasad UE - oświadczył Pittella.

 

- Uważamy, że dialog to właściwa droga naprzód i popieramy starania Komisji Europejskiej o podtrzymanie tego dialogu z Warszawą, choć nastawienie polskich władz jest mało pomocne - dodał.

 

- Oczekujemy, że polskie władze w pełni zastosują się do rekomendacji Komisji Weneckiej (Rady Europy) i podtrzymają historyczną polską tradycję wolności i demokracji - podkreślił Pittella.

 

"Sygnał dla tysięcy ludzi, którzy demonstrowali na ulicach polskich miast"

 

Lider liberałów, Belg Guy Verhofstadt także zaapelował do polskiego rządu o znalezienie rozwiązania kryzysu wokół TK. - Czas, by polski rząd usiadł do rozmów z siłami opozycji politycznej i wyszedł, możliwie szybko, z konstruktywną propozycją wyjścia z kryzysu konstytucyjnego - oświadczył.

 

 - Zamiast stale dążyć do konfrontacji z polskimi obywatelami i UE, czas, by rząd znalazł wyjście z tej zawinionej przez siebie izolacji - dodał.

 

Verhofstadt podkreślił, że decyzja KE to także "sygnał dla tysięcy ludzi, którzy demonstrowali na ulicach polskich miast w minionych tygodniach".

 

- Chcą oni, by Polska była dumnym, a zarazem konstruktywnym członkiem UE  - podkreślił. - Europa potrzebuje Polski, a Polska - Europy - dodał.

 

Lewandowski: europosłowie PO i PSL chcą być głosem milionów ludzi

 

Przewodniczący polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej, europoseł PO Janusz Lewandowski oświadczył z kolei, że "przyjęcie przez KE negatywnej opinii o stanie praworządności w Polsce jest świadectwem zagrożeń, jakie nadużycia władzy ściągają na Polskę".

 

- Wola dialogu ze strony Komisji została zaprzepaszczona. Niszczenie demokracji i ładu konstytucyjnego w Polsce widzi nie tylko opozycja, widzi to już cała demokratyczna Europa - powiedział Lewandowski.

 

- Droga do rozwiązania problemu jest prosta i musi być zgodna z zaleceniami praworządnego świata: rząd musi uszanować wyroki Trybunału Konstytucyjnego, opublikować je i powołać na stanowisko trzech legalnie wybranych sędziów - ocenił.

 

- Konsekwencje awanturniczej, nieprzewidywalnej polityki PiS w kraju i na arenie międzynarodowej rosną. Koszty tych działań nie obciążą prywatnego konta Jarosława Kaczyńskiego. Cenę będą za nie płacić wszyscy Polacy - oświadczył europoseł PO.

 

Jego zdaniem polski rząd "rujnuje pozycję i dobrą markę Polski na świecie". Lewandowski dodał, że eurodeputowani PO i PSL chcą być "głosem milionów ludzi, którzy nadal pragną zachować nasze miejsce w Unii Europejskiej".

 

PAP