Podstawowym celem projektowanej ustawy ma być podniesienie efektywności działania polskiego systemu antyterrorystycznego, a przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa obywateli. Ma ona doprowadzić do lepszej koordynacji działań służb i doprecyzować zasady współpracy między nimi. Ma też zapewnić możliwość skutecznych działań w przypadku podejrzenia wystąpienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym oraz odpowiedniego reagowania w sytuacji jego popełnienia. Nowe procedury oraz wprowadzone obowiązki informacyjne i rejestracyjne mają przyspieszyć proces decyzyjny, jeśli doszłoby do zamachu terrorystycznego w Polsce.


Zgodnie z projektem głównym koordynatorem polityki antyterrorystycznej i osobą odpowiedzialną za zapobieganie zdarzeniom o charakterze terrorystycznym będzie szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Minister spraw wewnętrznych i administracji będzie odpowiadał za przygotowanie do zdarzeń o charakterze terrorystycznym, reagowanie w przypadku ich wystąpienia oraz odtwarzanie zasobów przeznaczonych do reagowania na nie.


Służby nie będą rejestrować skanu siatkówki oka


Rząd zapisał w projekcie, że funkcjonariusze ABW, Policji i Straży Granicznej są uprawnieni do pobierania obrazu linii papilarnych lub utrwalania wizerunku twarzy osoby niebędącej obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej. Na wniosek Anny Siarkowskiej (Kukiz’15) podkomisja dodała do tych zapisów uprawnienia do zbierania materiału biologicznego pozwalającego na określenie DNA i przetwarzania uzyskanych w wyniku tego danych.


W imieniu rządu wiceminister - sekretarz stanu w kancelarii premiera Maciej Wąsik poparł to rozwiązanie. Nie przychylił się do jej dalej idącej propozycji, by pozwolić służbom również na rejestrowanie i analizowane skanu siatkówki oka.


Podczas wtorkowych prac posłowie zdecydowali także o kilkunastu poprawkach doprecyzowujących i porządkujących, proponowanych przez Biuro Legislacyjne Sejmu.


Stopnie alarmowe odwołuje się "niezwłocznie po minimalizacji zagrożenia"


Podkomisja - przy głosie poparcia przedstawiciela rządu - przyjęła również poprawkę Marka Wójcika (PO), który zaproponował, by zmienić w ustawie zapis dotyczący okresu, na który wprowadzany jest stopień alarmowy. Wójcik zaproponował zapis, że wprowadzone stopnie alarmowe odwołuje się „niezwłocznie po minimalizacji zagrożenia, lub skutków zagrożenia”.


- Jeśli to uspokoi opozycję, to możemy przyjąć taki zapis w projekcie - mówił wiceminister Wąsik. Rządowa wersja tego zapisu mówiła, ze stopnie alarmowe „wprowadza się na czas niezbędny do minimalizacji zagrożenia lub skutków zdarzenia”.


W 11-osobowej podkomisji, która zajmie się projektem, jest sześciu posłów PiS, dwóch z PO i po jednym z pozostałych klubów - Nowoczesna, Kukiz’15 i PSL.


Posłowie mają do omówienia 60 artykułów ustawy, do popołudnia podkomisja omówiła jedną trzecią projektu i kontynuuje prace. Sprawozdanie przedstawi sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, która ją powołała. Potem projekt trafi do drugiego czytania podczas obrad plenarnych Sejmu, prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.

 

PAP