- 70 proc. pielęgniarek z CZD zarabia powyżej 4 tys. zł brutto. To są twarde dane z ministerstwa zdrowia. Pielęgniarki nie są więc źle wynagradzane, ale dostrzegamy ich rolę i to, że mają bardzo odpowiedzialne zadanie do wykonania. Wiemy, że powinny być odpowiednio doceniane. (...) Niestety wszelkie propozycje porozumienia ze strony ministra zdrowia były odrzucane - powiedział w rozmowie z Piotrem Witwickim Rafał Bochenek.

 
Zdaniem rzecznika rządu, trudna sytuacja Centrum Zdrowia Dziecka nie jest efektem pracy obecnego ministerstwa zdrowia. – Już wcześniej długi CZD rosły w sposób niekontrolowany. W roku 2007 było to 60 mln zł, teraz jest to ponad 330 mln zł.  Niestety przez 8 lat rządów PO-PSL poprzedni ministrowie nie zrobili nic, aby tę sytuację naprawić - stwierdził.

 

Strajk pielęgniarek w Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" trwa od 24 maja, kiedy to personel, domagając się podwyżek i zwiększenia obsady kadrowej, zdecydował się na odejście od łóżek pacjentów. Od tego czasu - z krótkimi przerwami - prowadzone są negocjacje.

 

 

Gabinety polityczne? "Nie mam informacji"

 

W kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało m.in. wprowadzenie tzw. pakietu demokratycznego, czyli projektu zmian w regulaminie Sejmu zakładającego likwidację tzw. zamrażarki, wprowadzenie pytań do premiera, ograniczenie stosowania wniosków formalnych itp.

 

Zapytany o postęp prac w tej sprawie Bochenek przyznał, że "uważa to za kwestię do rozważenia i na pewno wszelkie aspekty, które będą miały wzmocnić pozycję opozycji w polskim parlamencie, będą podejmowane".

 

Piotr Witwicki zapytał także o walkę z biurokracją i likwidację gabinetów politycznych, co również zapowiadało Prawo i Sprawiedliwość. Bochenek przyznał, że "nie ma w tym momencie informacji, aby takie działania były podejmowane na forum rządu".

 

Polsat News