"Nie mogę się doczekać, kiedy moi kibice z całego świata będą mogli się spotkać z moim sobowtórem w Orlando" - napisał na jednym z portali społecznościowych 24-letni Brazylijczyk, który pomógł Barcelonie w zdobyciu mistrzostwa i Pucharu Hiszpanii.

 

Neymar dokładnie oglądał sobowtóra, sprawdzał, czy ma takie same tatuaże jak on. Wszystko się zgadzało i napastnik był bardzo zadowolony. Zaangażował się bowiem bardzo w tworzenie woskowej postaci. Cierpliwie znosił pobieranie wymiarów ciała i odrysowywanie tatuaży.

 

 

Piłkarz odpoczywa po sezonie i powoli przygotowuje się mentalnie do występów w IO oraz... oglądania w roli kibica meczów reprezentacji Brazylii w jubileuszowym, 100. Copa America. Kataloński klub dał mu bowiem zgodę na udział wyłącznie w turnieju olimpijskim w Brazylii.

 

Neymar dołączył w bardzo młodym wieku do grona nielicznych piłkarzy mających swe woskowe podobizny. Wyróżniono w ten sposób np. słynnego brazylijczyka Pelego czy Szweda Zlatana Ibrahimovica. Obydwie figury stoją w muzeum w Paryżu.

 

PAP