Stoltenberg podczas wizyty w Polsce spotka się z prezydentem Andrzejem Dudą, premier Beatą Szydło, ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem i ministrem spraw zagranicznych Witoldem Waszczykowskim.

 

Rozmowa "w cztery oczy" prezydenta Dudy z szefem NATO ma się rozpocząć w poniedziałek, o godz. 18.30 w Belwederze. Po wypowiedziach dla mediów, spotkanie prezydenta Dudy i Stoltenberga będzie kontynuowane w szerszym gronie; z udziałem szefów: MON, MSZ oraz szefa BBN Pawła Solocha - poinformował PAP prezydencki minister Krzysztof Szczerski, który także ma w wziąć udział w rozmowach.

 

Podkreślił, że przyjazd Stoltenberga jest związany z ostatnim etapem przygotowań do szczytu NATO w Warszawie. Dwa główne tematy rozmów to: agenda szczytu oraz treść decyzji, które mają zapaść w Warszawie - dodał. Przypomniał, że w agendzie warszawskiego szczytu oprócz obrad w gronie państw członkowskich, z inicjatywy prezydenta Dudy, zostaną zwołane dwa dodatkowe posiedzenia na najwyższym szczeblu: NATO-Ukraina oraz NATO-Unia Europejska, a w obradach na najwyższym szczeblu będą uczestniczyły także Szwecja i Finlandia.

 

We wtorek rano szef NATO spotka się z szefem MON. Następnie, o godz. 10.15 Stoltenberg będzie rozmawiał z premier Beatą Szydło.

Z kolei o godz. 11 sekretarz generalny NATO będzie miał wystąpienie na Uniwersytecie Warszawskim.

 

Po południu Stoltenberg ma się spotkać z szefem MSZ Witoldem Waszczykowskim.

 

Wizyta na Stadionie Narodowym

 

W trakcie dwudniowej wizyty sekretarz generalny NATO ma odwiedzić Stadion Narodowy, który będzie głównym miejscem obrad szczytu.

 

Zdaniem ministra Szczerskiego to dobrze, że wizyta sekretarza generalnego Sojuszu odbywa się przed czerwcowym posiedzeniem ministrów obrony NATO. "Kierunkowe decyzje w sprawie tego, co będzie przedmiotem ustaleń szczytu w Warszawie, już zapadły. Jesteśmy na etapie kluczowych, bardzo skomplikowanych negocjacji, ustalania szczegółów" - powiedział Szczerski. Podkreślił, że bardzo ważne jest współdziałanie między krajami sojuszniczymi i Kwaterą Główną NATO w tym zakresie.

 

Szef BBN Paweł Soloch zaznaczył, że polskim celem nadrzędnym jest utrzymanie jednolitego stanowiska państw uczestniczących w szczycie ws. bezpieczeństwa i zaangażowania NATO. "Na dzień dzisiejszy nie ma znacznych różnic zdań. Sojusz zachowuje jedność” - ocenił. Zaznaczył, że rolą Polski jako państwa gospodarza jest zabieganie, aby przesłanie szczytu miało uniwersalny charakter i podkreślało sojuszniczą jedność wobec wyzwań: na Wschodzie i Południu.

 

Wskazał, że celem wizyty sekretarza generalnego NATO będzie zapoznanie się ze stanem przygotowań do szczytu, a także z polskim stanowiskiem "w sprawach szczegółowych".

 

"Mówiąc o wysuniętej obecności NATO na flance wschodniej, mamy pełną świadomość, że obecne propozycje z wojskowego punktu widzenia są nieadekwatne do tego, co zrobili w międzyczasie Rosjanie, jeśli chodzi o obecność w Kaliningradzie, na Krymie" - podkreślił Soloch.

 

Wzmocnienie wschodniej flanki

 

W lutym ministrowie obrony NATO postanowili zwiększyć wojskową obecność na wschodniej flance NATO, w tym w Polsce; wojskowi zaproponowali rozmieszczenie kilku batalionów w krajach regionu.

 

W ubiegłym tygodniu MON poinformowało, że Polska wyśle do państw bałtyckich kompanię zmechanizowaną. Uroczyste pożegnanie 5. kompanii piechoty zmotoryzowanej 7. batalionu Strzelców Konnych Wielkopolskich z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej odbyło się w środę w Wędrzynie.

 

Żołnierze zostali skierowani na szkolenie w ramach wzmocnienia wschodniej flanki NATO na terenie Litwy, Łotwy i Estonii. To pierwsze tego typu szkolenie z udziałem polskich żołnierzy.

 

PAP