Lekarze ostrzegają sportowców i kibiców przed wieloma zagrożeniami czyhającymi w Brazylii. Najpoważniejsze z nich to wirusy Zika i Denga, choroby skórne oraz biegunka. W 2015 roku zanotowano w Brazylii 69 tys. zakażeń Ziką.

 

"Brazylijski szczep wirusa Zika jest zagrożeniem dla zdrowia publicznego w stopniu, o którym nauka nie wypowiadała się wcześniej. To narażanie na niepotrzebne ryzyko pół miliona turystów z całego świata, którzy po powrocie do swoich krajów mogą stać się potencjalnym źródłem endemicznej choroby" - napisano w oświadczeniu zamieszczonym w internecie.

 

Wirus dotarł z RPA

 

Zika groźna jest przede wszystkim dla kobiet ciężarnych lub planujących potomstwo. Niebezpieczeństwo zakażenia wirusem potęguje fakt, że tylko co piąta osoba ma objawy kliniczne. Kobiety są jego nosicielkami przez osiem tygodni, a mężczyźni  mogą nimi być nawet do sześciu miesięcy.

 

"Cztery lata temu w ogóle o tym temacie byśmy nie rozmawiali. Do Brazylii wirus dotarł z... RPA. Przywieźli go kibice, którzy w 2010 roku byli na mistrzostwach świata w piłce nożnej. Można się nim zarazić poprzez ugryzienie komara lub drogą płciową" - powiedziała kilka tygodni temu dr Agnieszka Wroczyńska z Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni.

 

PAP