Rzecznik wyjaśnił, że na zgrupowaniu w Juracie odbyło się spotkanie dotyczące zasad bezpieczeństwa. - Drużyna zna założenia, wie, jak postępować, gdy np. hotel zostanie zamknięty z powodu zagrożenia a dostęp do niego będzie wyglądał mniej więcej tak, jak na lotniskach - zapewnił.  

 

We Francji od listopada ubiegłego roku (po pierwszych zamachach w Paryżu) obowiązuje stan wyjątkowy i będzie też obowiązywał podczas Euro 2016. 

 

Dwa tygodnie temu do mediów wyciekła informacja z relacji szefa generalnej dyrekcji bezpieczeństwa wewnętrznego Francji przed parlamentarzystami. Miał on wówczas powiedzieć wprost, że "Francja jest obecnie celem numer jeden dla islamskich ekstremistów".

 

Co najmniej 1 agent na 100 kibiców

 

Pierwsze zamachy terrorystów w Paryżu (w listopadzie) miały miejsce właśnie obok Stade de France, gdzie odbywał się mecz piłkarski.

 

Francuzi robią więc wszystko, aby podczas Euro w ich kraju zapewnić kibicom bezpieczeństwo. W tym celu np. na ochronę tzw. stref kibica przeznaczyli dodatkowe 24 miliony euro, a bezpieczeństwa w nich pilnować ma 1 agent służb na stu kibiców.

 

Oznacza to, że np. w strefie w Paryżu, gdzie sportowe zmagania oglądać ma 90 tys. kibiców, znajdować się będzie co najmniej 900 agentów bezpieczeństwa.

 

W związku z zagrożeniem terrorystycznym zmieniły się również szacunki dotyczące liczby kibiców, którzy w związku z tą imprezą zamierzają przyjechać do Francji. Podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu szacowano, że na Euro przyjedzie nawet 7 milionów osób, teraz mówi się o ok. 2 milionach kibiców.

 

Polsat News, polsatnews.pl