Pożar został ugaszony przez strażaków w ciągu godziny - powiedział przedstawiciel władz Kyosuke Okada. Podkreślił także, że pojawiły się niepotwierdzone do tej pory doniesienia jakoby siedem osób odniosło obrażenia. Jednak szczegóły na ten temat są na razie nieznane. Tymczasem agencja Kyodo informuje, że nikt w pożarze nie ucierpiał.

 

Z relacji japońskiej telewizji wynika, że ogień pojawił się w silniku z lewej strony samolotu, który zaczął mocno dymić. Uruchomiono w związku z tym procedurę ewakuacyjną. W akcji ratunkowej uczestniczyło 100 policjantów, a także 60 wozów strażackich.

 

Samolot Boeing 777-300 linii Korean Air miał lecieć z Tokio do stolicy Korei Południowej, Seulu. Pas startowy, z którego korzystał, został tymczasowo zamknięty dla innych maszyn - powiedział Okada. Dodał, że przyczyny pożaru nie są na razie znane.

 

Linie Korean Air zapowiedziały, że przeprowadzą własne śledztwo, które ma wyjasnić przyczynę pożaru. Do Tokio wysłano samolot zastępczy, który ma zabrać do Seulu pasażerów czekających w stolicy Japonii - podano w komunikacie.

 

PAP