Magda Sakowska przytoczyła wyniki przeprowadzonego w maju sondażu TNS Polska, w którym Prawo i Sprawiedliwość ma 39-procentowe poparcie Polaków, a Platforma 17-procentowe.

 

- Ja czytałam rozmowy z polskimi socjologami. Proszę zwrócić uwagę, jaka jest niekonsekwencja badań sondażowych. Niedawno mieliśmy badanie, że 88 proc. ludzi nie chce wyjść z UE, a inne, że 61 proc. uważa, że rząd powinien zastosować się do zaleceń Komisji Weneckiej, a na końcu jest sondaż, o którym pani mówi - stwierdziła Julia Pitera.

 

Zdaniem polityk Platformy socjologowie są zdania, że Polacy nie mówią prawdy, kiedy są pytani o poparcie dla partii politycznych.

 

- Czyli wstydzą się, że popierają Platformę? - dopytała dziennikarka.

 

"500 zł zabiorą, podwyżki emerytury nie dadzą"

 

- Nie. Boją się powiedzieć, że nie popierają PiS-u - wyjaśniła Pitera i przypomniała, że swego czasu sondaże nie dawały wielkich szans na sukces Samoobronie, a ugrupowanie Andrzej Leppera weszło do Sejmu z "kilkunastoprocentowym" poparciem.

 

Jej zdaniem dziś Polacy boją się konsekwencji ogłoszenia ankieterom, że nie popierają partii rządzącej. - Ludzie myślą sobie tak: ktoś się dowie, że nie tak głosowałem, to 500 zł mi zabiorą, podwyżki emerytury nie dadzą, a mam niezapłacony czynsz, to może coś zrobią - przekonywała. 

 

Jej zdaniem większość "szybkich" badań sondażowych odbywa się przez telefon. - Jak dzwoni telefon, to wiadomo do kogo należy, numer można sprawdzić - powiedziała.

 

Przytoczony przez Sakowską sondaż przeprowadziła pracownia TNS Polska w dniach 13-18 maja na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 900 mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat, metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo.

 

polsatnews.pl