Kanadyjska firma Suncor Energy Inc. zamierza wznowić pracę przy wydobyciu ropy już w przyszłym tygodniu. Do pracy powróci większość pracowników tego producenta ropy.

 

Ropa w czwartek zdrożała w trakcie handlu powyżej 50 dolarów za baryłkę w reakcji na spadek zapasów surowca w USA.

 

Zapasy ropy naftowej w USA spadły w ubiegłym tygodniu o 4,23 mln baryłek, czyli o 0,8 proc., do 537,07 mln baryłek - poinformował w środowym raporcie Departament Energii USA. Analitycy spodziewali się zaś ich spadku o 2 mln baryłek.

 

- 50 dolarów za baryłkę ropy to w tym momencie psychologiczny obszar dla rynków paliw - ocenia Angus Nicholson, analityk IG Ltd. w Melbourne.

 

- Wiele z tego, co w ostatnim czasie zyskały notowania ropy, związane było z zakłóceniami dostaw surowca z Kanady, a także z Nigerii. Myślę, że teraz pewne wycofanie się cen ropy z obecnych poziomów jest nieuniknione - dodaje.

 

W czwartek ropa na NYMEX staniała o 8 centów do 49,48 USD za baryłkę.

 

Podczas poprzednich 3 sesji surowiec w USA zyskał 3,8 proc.

 

PAP