Osiemnastoletni Rempała uległ wypadkowi podczas niedzielnego meczu ekstraligi z ROW-em w Rybniku. Natychmiast został przewieziony w stanie krytycznym do jastrzębskiego szpitala, gdzie w nocy z niedzieli na poniedziałek przeszedł operację neurologiczną.

 

Do wypadku doszło na pierwszym wirażu drugiego biegu meczu ekstraligi ROW Rybnik - Unia Tarnów. Zderzyli się juniorzy obu zespołów Kacper Woryna i Rempała. Woryna po kilku minutach wstał z toru i o własnych siłach wrócił do parkingu, a Rempała, któremu podczas kolizji spadł kask, został odwieziony do szpitala.

 

Czuwa tam przy nim m.in. ojciec Jacek, też w przeszłości żużlowiec. Poprosił o wsparcie także dla zawodnika ROW.

 

- Nie można go o nic oskarżać. Wiemy, że żużel to bardzo niebezpieczny sport. Wszyscy chcą rywalizować i dbają o to, aby nie zrobić krzywdy rywalowi. Prosimy, by środowisko żużlowe się zjednoczyło i było wsparciem nie tylko dla naszego syna, ale również dla Kacpra - zaapelował Jacek Rempała z rodziną.

 

PAP