- Im bliżej jest termin wprowadzenia ustawy tzw. antyterrorystycznej, tym mocniej media i politycy kreują rzeczywistość, w której taka ustawa jest potrzebna. Jest to próba zamknięcia ust przeciwnikom niekonstytucyjnej ustawy, która pozwoli na niekontrolowaną inwigilację i nieograniczoną przemoc policyjną wobec nas wszystkich - powiedział Łukasz Darczuk z ruchu anarchistycznego.


Marta Burza zaznaczyła, że zatrzymanie związanych z ruchem anarchistycznym trzech mężczyzn podejrzanych o próbę podłożenia ładunków wybuchowych pod radiowozami przy jednym z warszawskim komisariatów "to próba zamknięcia ust ludziom, którzy stawiają opór polityce kapitalistycznej, polityce obecnych władz i elit".


- To próba przykrycia policyjnej przemocy, przemocy elit, przed wprowadzeniem ustawy antyterrorystycznej. To próba wykreowania rzeczywistości, w której taka ustawa jest potrzebna - dodała.


"Nie damy się zastraszyć"


Burza zauważyła, że nie można liczyć na medialną uwagę "ilekroć dokonuje się ataków na prawa pracownicze czy lokatorskie". - W zamian wybucha medialna burza wokół sytuacji, która de facto nie miała miejsca - podkreśliła.


Zdaniem Julii Man, "atmosfera nagonki na cały szeroki ruch anarchistyczny służy usprawiedliwieniu represji i inwigilacji środowisk walczących z najbardziej wpływowymi grupami interesów w tym kraju". - Nie wierzymy w policyjne i medialne manipulacje i nie damy się zastraszyć - podkreśliła Man.


W poniedziałek nad ranem zatrzymano trzy osoby, które przygotowywały atak bombowy na komendę policji w stolicy. Mężczyźni mieli przy sobie ładunki zapalające i próbowali umieścić je pod dwoma radiowozami na terenie komisariatu Warszawa Włochy. Mężczyźni w wieku 17, 31 i 35 lat zostali aresztowani na trzy miesiące.

 

Polsat News