"Zapoznałem się z apelem Rzecznika Praw Obywatelskich. Oczywiście potępiam wszelkie akty rasizmu czy ksenofobii, ale nie sądzę, aby wymiar tego zjawiska w Polsce tłumaczył aż tak dramatyczny charakter oświadczenia Rzecznika. Przypominam, że uczelnie są autonomiczne. Nie będę mówił rektorom, jakie działania mają podejmować" - skomentował wicepremier.

 

Jest to odpowiedź na list z 21 maja br., w którym Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar wystąpił do ministra nauki i szkolnictwa wyższego z prośbą "o ocenę sytuacji zagranicznych studentów w Polsce pod kątem zagrożeń, jakie wiążą się ze wzrastającą falą nienawiści motywowanej pochodzeniem narodowym, etnicznym czy rasowym oraz z działalnością skrajnie nacjonalistycznych środowisk".

 

Ostrzeżenia rektora "uzasadniony lęk" RPO

 

Bodnar zwracał tam uwagę na ostatnie wydarzenia, takie jak manifestacja ONR-u w Białymstoku 16 kwietnia. Przed tą manifestacją studenci zagraniczni z Politechniki Białostockiej otrzymali od władz uczelni ostrzeżenie. Zalecono im, aby w trakcie marszu ONR nie opuszczali swoich pokojów. Bodnar przypomniał też o rasistowskich napaściach na cudzoziemców studiujących w Polsce - doszło do nich w ostatnich miesiącach w Rzeszowie i Bydgoszczy. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich wydarzenia te "budzą uzasadniony lęk, nie służą wizerunkowi Polski, i mają negatywny wpływ na atrakcyjność polskich uczelni za granicą".

 

"Czy zagrożenia są monitorowane?"

 

RPO w swoim liście poprosił szefa resortu nauki o informację, czy w MNiSW takie zagrożenia są monitorowane. Pytał, czy w resorcie podejmowano inicjatywy adresowane do uczelni wyższych, których celem byłoby zapobieganie takim zagrożeniom bądź stworzenie mechanizmu wsparcia dla studentów pokrzywdzonych przestępstwami z nienawiści.

 

W ocenie rzecznika potrzebna jest także zdecydowana reakcja Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na ksenofobię, której doświadczają studiujący w Polsce cudzoziemcy. Rzecznik postuluje upowszechnienie wśród władz polskich uczelni standardu antydyskryminacyjnego. Wzór takiego standardu został wypracowany w ramach projektu "Uniwersyteckie standardy przeciwdziałania przemocy i dyskryminacji", realizowanego przez Ośrodek Badań nad Mediami Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, Fundację Autonomia, Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej oraz Fundację na Rzecz Różnorodności Społecznej.

 

Czy minister ma wzór antydyskryminacyjny?

 

Rzecznik zapytał ministra w liście, czy ów wzór standardu antydyskryminacyjnego uzyskał opinię Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz jakie działania planuje Gowin podjąć na rzecz jego upowszechnienia i odpowiedniego wykorzystania przez uczelnie wyższe.

Przypomniał też, że na rosnącą falę nienawiści motywowanej uprzedzeniami zareagowały jużśrodowiska akademickie, wyrażając swój kategoryczny sprzeciw wobec wszelkich form ksenofobii i rasizmu.

 

PAP