Obecna konstrukcja ma 14,5 metra wysokości. Po przebudowie ma sięgnąć niemal 21 metrów. - Taka przebudowa powinna wystarczyć na dekady - mówi polsatnews.pl kierownik ogrodu prof. UJ dr hab. Józef Mitka.

 

- Zależy nam na znacznym powiększeniu i zmodernizowaniu szklarni w nawiązaniu do historycznego kształtu z XIX wieku. Taki jest wymóg, bo jesteśmy pod ścisłą kontrolą konserwatora zabytków Krakowa - dodaje Mitka.

 

Brakuje, jak zwykle, pieniędzy

 

Władze uczelni - a tym bardziej ogrodu - nie mają jednak pieniędzy na przebudowę. Jej koszt kierownik placówki oszacował na 10 mln zł. Fundusze ogród chce uzyskać ze środków unijnych. Administracja uczelni przygotowuje dokumentację. Ma na to czas do końca maja, a sam Mitka twierdzi, że szanse na uzyskanie grantu są wysokie.

 

Stara szklarnia nie nadaje się do remontu. Jest w bardzo złym stanie, a metalowe profile, na których się opiera, zardzewiały. - Nie wpuszczamy tam gości, bo grozi zawaleniem. Jest nie do uratowania - twierdzi Mitka.

 

Przy okazji remontu szklarni nr 5 przebudowany ma zostać także zimownik, w którym zimą przechowywane są mniejsze rośliny.

 

Kłopotliwy remont

 

Budowa będzie dużym wyzwaniem logistycznym. Jak przyznaje Mitka, najlepiej dla samej rośliny, która na razie jest w doskonałym stanie, byłoby, żeby udało się zakończyć budowę w ciągu jednego sezonu letniego.

 

To jednak wariant optymistyczny. Nie wiadomo, czy będzie możliwy do zrealizowania. Kierownik ogrodu jest jednak dobrej myśli.

 

- Wystarczy nam plus pięć stopni zimą, więc jeśli powstanie jakaś forma niewykończonej szklarni, ale utrzymującej ciepło, jesteśmy w domu - tłumaczy.

 

 

polsatnews.pl