Tegoroczny przychówek helskiej placówki - Omułek, Ostoja, Oceanografia i Okrzemka - wypuszczony został do naturalnego środowiska we wtorek.

 

- Od pierwszego dnia ta czwórka "pracuje" na rzecz poznania strategii życiowej młodych fok, zbierając ważne dane naukowe - mówi dr Iwona Pawliczka ze Stacji Morskiej w Helu. Mimo iż same nie zdają sobie z tego sprawy, wykonując codzienne czynności życiowe dostarczają naukowcom cennych informacji, które są przydatne w kontekście ochrony gatunku.  Jest to możliwe dzięki nadajnikom satelitarnym przyczepianym do sierści na karku zwierzęcia. Nadajniki odpadają, gdy foka linieje.


Nadajnik przekazuje dane o pozycji geograficznej foki i trasie jej migracji. Tym samym wskazuje miejsca, które foka eksploruje, gdzie zatrzymuje się na dłużej, a w końcu które wybiera docelowo. Zebrane w tym roku dane uzupełnią prowadzoną od 2002 roku bazę stacji o kolejne informacje dotyczące migracji młodych osobników.

 

Pierwsze miesiące ich wędrówki będzie można śledzić na stronie http://www.wedrowkifok.wwf.pl/.

 

 

Fok w Bałtyku przybywa

 

Liczebność bałtyckiej populacji fok szarych rośnie dzięki efektywnej ich ochronie (w tym rezerwatowej) i poprawie stanu środowiska morskiego. Zwierzęta te powoli wracają także na polskie wybrzeże, a zwłaszcza do wód Zatoki Gdańskiej, gdzie kiedyś miały swoje siedliska.

 

Obserwacja wędrówek uwalnianych fok pozwala m.in. stwierdzić, jak użytkują one polskie wody. Szczególnie ciekawe staje się to w sytuacji, gdy można obserwować próby zasiedlania przez foki szare piaszczystych łach w ujściu Przekopu Wisły. W ubiegłych latach zaobserwowano, że wprowadzone do środowiska foki z helskiego fokarium odwiedzały ten rejon, ale po wizycie podejmowały dalszą wędrówkę. Wciąż nie wiadomo, czy tworząca się kolonia będzie wystarczającym powodem do ich pozostania w tym miejscu na dłużej. 
 
W tym roku miał miejsce pierwszy udokumentowany przypadek narodzin foki szarej na tzw. Foczej Łasze w ujściu Przekopu Wisły. Dzięki obserwacji Błękitnego Patrolu WWF i analizie zdjęć, udało się też zidentyfikować foczą mamę. Okazało się, że jest nią Jadrinka, samica urodzona w fokarium w 2010 roku, przywrócona morzu w ramach projektu restytucji fok szarych. Jako 6-letnia samica urodziła tu prawdopodobnie swoje pierwsze potomstwo. 
 

- Fokę zaobserwowałem w środę, 24 lutego - relacjonuje Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF. - Na piaszczystej wysepce leżał foczy maluch, ssący mleko matki. Potwierdziła to analiza moich zdjęć przeprowadzona przez Stację Morską w Helu. Mamy zatem pierwszą od wielu dekad  obserwację szczenięcia z foczą mamą.

 

Focza rehabilitacja

 

Wcześniej helskie foki były już identyfikowane po latach życia w naturalnym środowisku w różnych rejonach Bałtyku, jednak tym razem po raz pierwszy udało się zaobserwować w naturze urodzoną w fokarium fokę w roli matki. To ważny argument na to, że ujście Przekopu Wisły jest szczególnie istotną dla tych zwierząt ostoją i siedliskiem, jak na razie jedynym zidentyfikowanym na polskim wybrzeżu.

 
- Od momentu pierwszej obserwacji monitorowaliśmy ten obszar, aby interweniować w przypadku płoszenia fok - opowiada Anna Kassolik z Błękitnego Patrolu WWF. - Miałam tę niezwykłą szansę, aby prawie każdego dnia, wspólnie z innymi wolontariuszami WWF, obserwować malucha, który bardzo szybko przybierał na wadze. Na szczęście udało się zagwarantować foce spokój i na początku kwietnia mogła rozpocząć samodzielne życie. Od miejsca narodzin nazwaliśmy malucha Łaszką.

 
Wprawdzie co roku zgłaszane są do Stacji Morskiej w Helu obserwacje foczych szczeniąt na polskim wybrzeżu, za małych, aby żyć samodzielnie z dala od matki, lecz nigdy dotąd nie zaobserwowano w pobliżu samicy. Większość szczeniąt trafiła do tutejszego fokarium na rehabilitację, a te, które udało się uratować, zostały wypuszczone z powrotem do morza.

 

Obserwować można, ale z daleka

 
- Jeśli spotkamy fokę na plaży pamiętajmy, że jest ona u siebie, a my jesteśmy gośćmi w jej środowisku - tłumaczy Monika Łaskawska-Wolszczak z WWF Polska. - Pozwólmy foce odpocząć. Ona musi co jakiś czas wyjść z wody na brzeg. To zwierzę wodno-lądowe, a jej obecność na brzegu jest naturalna.


Tylko w wyjątkowych sytuacjach foka leżąca na brzegu jest chora bądź ranna. Pojawienie się człowieka jest sytuacją stresową dla foki, dlatego zaleca się obserwację z daleka. Ekolodzy proszą też o powiadomienie Błękitnego Patrolu WWF, dzwoniąc pod numer telefonu 795 536 009 lub Stacji Morskiej w Helu, numer telefonu 601 889 940.

 

polsatnews.pl