W środę prezydent odwiedził cmentarz w Hakvik, gdzie złożył wieniec na grobach polskich żołnierzy, jeńców wojennych i ofiar cywilnych.


- Tak, jak powiedziałem kilka dni temu stojąc nad grobami ponad tysiąca polskich żołnierzy poległych w bitwie pod Monte Cassino, to powtarzam to jeszcze raz tutaj blisko Narwiku. Polska jest dumna ze swoich żołnierzy, bo nieśli dla nas prawo do współdecydowania o wolności, do współdecydowania o porządku bezpieczeństwa Europy. Dali nam to prawo, wywalczyli je swoim bohaterstwem, swoją krwią, swoim oddaniem, a często także - i niestety - swoją śmiercią - mówił prezydent podczas ceremonii. - Ale Polska nigdy tego swoim synom nie zapomni - zapewnił.

 

"Górale z Podhala, twardzi ludzie"


Prezydent Duda przypomniał, że 76 lat temu w maju 1940 roku przez Hakvik szli polscy żołnierze Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich. Ich celem było wyzwolenie Narwiku. - To byli w większości polscy górale z Podhala, twardzi ludzie. Szli tutaj z gniewem, ale i z radością w sercu, bo mieli znów okazję zmierzyć się ze swoim znienawidzonym wrogiem, który zajął i zniszczył ich ojczyznę - mówił.


Zaznaczył, że polscy żołnierze walczyli ramię w ramię z bohaterskimi Norwegami, z żołnierzami francuskimi i innymi aliantami. - Walczyli przeciwko Niemcom, przeciwko żołnierzom Hitlera, który chciał zniszczyć nie tylko Polskę, ale chciał władać całą Europą. Walczyli i zwyciężyli. To była pierwsza duża wygrana bitwa II wojny światowej. Bitwa, która przeszła do historii, także głęboko do polskiej historii i historii polskiego wojska - powiedział Andrzej Duda.

 

"Norweska ziemia przyjęła ich z przyjaźnią"


Jak podkreślił prezydent, część ze zwycięzców, ponad 100, pozostała w tej ziemi na zawsze; ziemi, która jednak przyjęła ich z przyjaźnią. - Spoczęli wśród ludzi, dla których walczyli, walcząc także za swoją ojczyznę i przez których zostali zapamiętani. Dowodem na to, że zostali zapamiętani jest obecność z nami jego królewskiej mości, króla Haralda V, (...) obecność wszystkich państwa, mieszkańców Hakvik, Narwiku - mówił Duda.


Przypomniał, że król Haakon VII w 1942 r. odznaczył dowódcę podhalańczyków, generała Zygmunta Szyszko-Bohusza oraz jego oficerów i żołnierzy, krzyżem wojennym Norwegii. Według Dudy bitwa o Narwik przeszła do annałów historii polskiej walki o wolność i historii bohaterstwa polskiego żołnierza w czasie II wojny światowej. Podobnie zapisała się - jego zdaniem - bitwa pod Monte Cassino, bitwa pod Arnhem czy powstanie warszawskie. Zdaniem prezydenta wydarzenia te - choć tragiczne - przyniosły jednak sławę i chlubę polskiemu żołnierzowi, który niezmiennie walczył o wolność "waszą i naszą".

 

"Polacy za pamięć ogromnie wdzięczni"


Prezydent Duda podziękował wszystkim za obecność podczas uroczystości, za dbanie o cmentarz i za pamięć o polskich żołnierzach. Podkreślił, że wszyscy Polacy są za tę pamięć ogromnie wdzięczni.


W zbiorowej mogile w Hakvik pochowano 116 Polaków, w tym 83 żołnierzy i oficerów Samodzielnej Brygady Strzelców Podhalańskich poległych w walkach o Narwik wiosną 1940 r. W mogile złożono także ciała 23 żołnierzy, którzy dostali się do niemieckiej niewoli i zmarli w obozach jenieckich, oraz osób cywilnych zmarłych w niemieckich obozach pracy w Norwegii. W tym roku, dzięki staraniom Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, cmentarz ten został odnowiony.


PAP