To wynik minimalnie lepszy od średniej prognoz ekonomistów, którzy spodziewali się stopy bezrobocia na poziomie 9,6 proc. Także resort pracy szacował, że będzie to 9,6 proc. Według ministerstwa tak niskie bezrobocie w kwietniu odnotowano po raz pierwszy od 1992 roku.

 

- Spadek bezrobocia do wartości jednocyfrowej to kolejny sygnał poprawy na rynku pracy. Bezrobocie będzie spadać ze względu na dobrą sytuację gospodarczą, rozpoczynają się także prace sezonowe – oceniła kilkanaście dni temu Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

 

Stopa bezrobocia mierzona unijną metodologią BAEL w I kwartale wyniosła 7 proc. i była niższa niż rok wcześniej o 1,6 pkt proc., a wyższa niż w IV kwartale 2015 roku o 0,1 pkt proc. - podał także GUS.

 

Bezrobotni, według BAEL, są to osoby w wieku 15-74 lata, które spełniały jednocześnie 3 warunki: w okresie badanego tygodnia nie były osobami pracującymi; aktywnie poszukiwały pracy; były gotowe podjąć pracę w ciągu dwóch tygodni następujących po tygodniu badanym.

 

Jest poprawa, ale wciąż 1,5 mln bezrobotnych

 

Według GUS w kwietniu w urzędach pracy zarejestrowanych było  1 mln 522 tys. bezrobotnych. Najwyższy odsetek 15,8 proc. utrzymuje się w województwie warmińsko-mazurskim. W porównaniu z kwietniem 2015 roku stopa bezrobocia zmniejszyła się we wszystkich województwach. Najbardziej w województwie zachodniopomorskim (o 2,4 punktu proc.), a w najmniejszym - w województwie lubelskim (o 1 punkt proc.).

 

W kwietniu do urzędów pracy zgłoszono prawie 141 tys. ofert zatrudnienia,  o prawie  27 proc. więcej niż w kwietniu rok wcześniej. Wzrosła liczba ofert zarówno z sektora publicznego, jak i prywatnego.

 

Koniec ery dwucyfrowego bezrobocia

 

- Mamy do czynienia z najlepszą od 25 lat sytuacją na polskim rynku pracy - ocenił Krzysztof Inglot z firmy Work Service. Jego zdaniem można już dziś powiedzieć, że "erę dwucyfrowego bezrobocia zostawiamy za sobą".

 

- To optymistyczna zapowiedź na kolejne miesiące, w których ruszają wakacyjne prace sezonowe. Po ich zakończeniu możemy obserwować wskazania nawet poniżej 9 proc. Oznaczałoby to, że mamy do czynienia z najlepszą od 25 lat sytuacją na polskim rynku pracy i tworzyłoby zupełnie nowe warunki zarówno dla pracowników jak i pracodawców - podkreślił Krzysztof  Inglot. Dodał, że mamy do czynienia z umacnianiem się rynku pracownika w Polsce.


- Bardzo szybki spadek bezrobocia jest zaskoczeniem dla wszystkich, którzy oczekiwali stopniowego hamowania poprawy na rynku pracy. W kwietniu bezrobocie było niższe niż przed rokiem o 1,6 pkt proc. dla porównania różnica pomiędzy marcem, a marcem 2015 wynosiła 1,5 pkt proc. Gdyby skala poprawy sytuacji na rynku pracy się utrzymała w dalszej części roku – co jest bardzo optymistycznym założeniem, stopa bezrobocia w drugiej połowie roku obniżyłaby się do nieco powyżej 8 proc. - zauwazył natomiast Rafał Sadoch główny ekonomista Noble Option

 
- To bardzo dobre dane. Oznaczają one, że tempo spadku bezrobocia jednak przyspieszyło, co świadczy o sporym ożywieniu na rynku pracy, które nie osłabło nawet mimo spowolnienia w polskiej gospodarce, z jakim mieliśmy do czynienia na początku bieżącego roku – stwierdził Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP.

 

PAP, polsatnews.pl