Naimski w rozmowie z polskimi dziennikarzami zaznaczył, że Polsce zależy na dywersyfikacji dostaw gazu m.in. poprzez połączenie gazowe Norwegii z Polską.

 

- Chodzi o połączenie złóż na szelfie norweskim na morzu z Danią, a następnie przez system przesyłowy duński pod Morzem Bałtyckim do Polski. Odcinek między Danią i Polską to jest Baltic Pipe, natomiast całość to jest projekt, który nas rzeczywiście interesuje, którego Baltic Pipe jest po prostu częścią - zaznaczył.

 

Jak dodał, realizacja projektu wymaga naszej współpracy z Norwegami i z Danią. "Mam nadzieję, że to porozumienie będzie bardzo bliskie. Spółki są w tej chwili w kontakcie. Nasz Gaz-System z duńskim Energinetem. PGNiG też w tym przedsięwzięciu będzie brał udział, także oczywiście norweskie Gassco" - zaznaczył.

 

Według niego obecnie przygotowywane są studia wykonalności projektu i w dość krótkim czasie powinny być one gotowe.

 

- Premier Norwegii wczoraj powiedziała, że musi to być projekt opłacalny, ale stwierdziła też, co jest bardzo ważne, że strona norweska widzi to szerzej, widzi to też w kontekście politycznym, w kontekście bezpieczeństwa energetycznego. My tak to postrzegamy - powiedział Naimski.

 

Dopytywany wskazał, że "politycznie jest zielone światło (dla projektu), a obecnie firmy muszą się porozumieć co do ram finansowych i organizacyjnych".

 

Gazociąg Baltic Pipe ma połączyć systemy gazowe Danii i Polski. Dzięki temu połączeniu do Polski popłynąłby gaz m.in. ze złóż norweskich.

 

PAP