Z rodzicami mieszka prawie jedna trzecia badanych w tej grupie wiekowej; nieco mniej mieszka ze współmałżonkiem lub partnerem. W przypadku młodych ludzi pozostawanie w domu rodzinnym jest popularniejsze niż mieszkanie ze współmałżonkiem po raz pierwszy od rozpoczęcia prowadzenia badań w 1880 roku.

 

Pozostali młodzi ludzie z tej grupy wiekowej mieszkają z innymi krewnymi, w akademikach, we wspólnych mieszkaniach sublokatorskich itp.

 

W przypadku grupy badanych, zawężonej do przedziału 25-34 lata, domu rodzinnego nie opuściło 19 proc. badanych, co także jest najwyższym historycznym wynikiem.

 

Przybyło prawie 10 proc. "gniazdowników"

 

Jeszcze w 2000 roku niemal 43 proc. młodych dorosłych w wieku od 18 do 34 lat było po ślubie lub mieszkało z partnerem. Do 2014 roku grupa ta stopniała do 31,6 proc.

 

W tym samym okresie udział młodych mieszkających z rodzicami wzrósł z 23 proc. do 32,1 proc.

 

Proporcja młodych dorosłych, którzy nie opuścili rodzinnego domu, jest podobna do tej z lat 1880-1940. Jednak wówczas najczęstszym rozwiązaniem było raczej zamieszkiwanie ze współmałżonkiem niż rodzicami.

 

- Po prostu mamy o wiele więcej singli. To właśnie oni są bardziej skłonni mieszkać z rodzicami – uważa Richard Fry, główny autor raportu i ekonomista ośrodka Pew.

 

Statystyczna Amerykanka wychodzi za mąż w wieku nieco ponad 27 lat, podczas gdy mężczyzna średnio żeni się w wieku nieco ponad 29 lat. Najwcześniej Amerykanie wstępowali w związek małżeński w 1956 roku - kobiety w wieku ok. 20 lat, a mężczyźni licząc sobie 22,5 roku.

 

PAP