Lider PO podkreślił, że trwający kryzys wokół TK szkodzi Polsce i relacjom polsko-europejskim.


Zaznaczył, że po rozmowie wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej z premier Beatą Szydło, sam rozmawiał  z Fransem Timmermansem "o całym dniu jego wizyty w Polsce". - I tu nie mam takiego wrażania, że wszystko idzie w dobrą stronę - ocenił.

 

"Zmienić swoje nastawienie"


- Sprawa TK jest bardzo wnikliwie obserwowana przez Europę. Chodzi o to, żeby podkreślić niezależność instytucjonalną TK i to, że jesteśmy krajem praworządnym oraz, że po ciężkich miesiącach walki i trudnych relacji mówimy, że jesteśmy w stanie wszyscy zrobić ktok w tył i musimy to zrobić, żeby normalnie rozmawiać - powiedział lider Platformy Obywatelskiej.


Schetyna podkreślił, że ma "przekonanie, że dzisiejszy dzień będzie punktem zwrotnym, że premier i prezydent pomyślą w jaki sposób prowadzą sprawy Polski i że to zły kierunek, że trzeba zmienić swoje nastawienie i odkreślić wszystkie kwestie trudne, przenieść je do historii i spróbować rozwiązać te sprawy najtrudniejsze tu i teraz".


"Trudne spotkanie"


O spotkaniu klubów opozycyjnych ws. TK,  na którym obecny był obserwator z PiS, Schetyna powiedział, że uzgodnili "dalsze kroki wspólnej pracy wszystkich klubów". - Ustaliliśmy następne spotkanie w składzie parlamentarzyści plus eksperci, żeby zastanowić się, czy konieczna jest zmiana konstytucji, czy wystarczą zmiany ustawowe - poinformował Schetyna.


- To trudne spotkanie. Z pewnymi zaszłościami, dużym bagażem emocjonalnym, więc sam fakt, że je przeprowadziliśmy i ono przebiegło dobrze, trwało blisko 2 godziny, to dobry krok, żeby szukać porozumienia – dodał.

 

Polsat News