Do wtorkowego spotkania doszło z inicjatywy trzech klubów opozycyjnych: PO, Nowoczesnej i PSL. Pojawili się na nim także przedstawiciele Kukiz'15, a PiS - w charakterze obserwatora - reprezentował poseł Maciej Małecki.

 

PO i Nowoczesna: kompromis owszem, ale najpierw publikacja

 

Zdaniem lidera Nowoczesnej Ryszarda Petru czynnikiem "bardzo utrudniającym poszukiwanie wspólnego, ostatecznego kompromisu" podczas wtorkowego spotkania było wysłanie przez PiS na spotkanie obserwatora. - Jeśli chodzi o wszystkie kluby, które uczestniczyły aktywnie w spotkaniu, mieliśmy podobne zdanie, że opublikowany musi być wyrok TK (z 9 marca br.) - wskazał. Chodzi o wyrok dotyczący nowelizacji ustawy o Trybunale autorstwa PiS. TK uznał, że nowela jest niekonstytucyjna.

 

"Jedynym przełomem jest to, że flaga Unii Europejskiej wróciła do KPRM"

 

- Wygląda na to, że jesteśmy w stanie wypracować wspólną dobrą ustawę na przyszłość (dot. TK ) - mówił szef Nowoczesnej. Zaznaczył, że trudno ocenić, czy "w tym wypracowywaniu będzie uczestniczyła partia rządząca, gdyż obserwator ze strony PiS mało się wypowiadał na ten temat". Także zdaniem Grzegorza Schetyny kompromis ws. TK jest możliwy, jedynie "po publikacji orzeczeń TK i zaprzysiężeniu trzech sędziów Trybunału".

  

- To są dwa kroki niezbędne do tego, żeby przejść do rozmowy na temat kompromisu, konsensusu, porozumienia w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i wyjścia z tych kłopotów, w których jesteśmy przez niezrozumiałą politykę PiS, pani premier i pana prezydenta. To jest coś absolutnie fundamentalnego - podkreślił lider PO.

 

Schetyna poinformował, że podczas rozmów ustalono, że powstanie zespół ekspertów ws. TK.

 

Odnosząc się do wtorkowego spotkania Szydło z Timmermansem, Schetyna ocenił, że nie przyniosło ono przełomu. "Nic nie wynika z tego spotkania, z tych informacji, które otrzymujemy. Jedynym przełomem, który można zauważyć, jest to, że flaga Unii Europejskiej wróciła do KPRM" - mówił szef PO.

 

"Nie rozumieją słowa kompromis"

 

- Wyszliśmy ze spotkania, które miało nas posunąć do przodu w kwestii rozwiązania pół roku trwającego konfliktu wokół TK. Niestety mamy wrażenie, że niektórzy uczestnicy spotkania nie rozumieją znaczenia słowa kompromis, tego, że polega ono na tym, że trzeba się troszeczkę cofnąć ze swoich stanowisk - mówię tu o Nowoczesnej i PO, choć w mniejszym stopniu. Nie wiem, może jeszcze nie przyszły wytyczne z Brukseli - powiedział Stanisław Tyszka z Kukiz'15 dziennikarzom w Sejmie.

 

- Opozycja histeryczna w postaci Nowoczesnej i PO stawia warunki zaporowe - dodał.

 

Zdaniem Tyszki jedynym sposobem na rozwiązanie konfliktu jest przyjęcie przez Sejm zmian w konstytucji, zaproponowanych przez Kukiz'15 w grudniu. - Tylko w ten sposób jesteśmy w stanie wysłać sygnał, że możemy porozumieć się ponad podziałami, jednocześnie ustalając sposób działania TK długofalowo - ocenił. Dodał, że byłoby to "całościowe" rozwiązanie sprawy Trybunału.

 

Chwalił PSL, które - jego zdaniem - "wydaje się najbardziej otwarte na dyskusję".

 

PSL: pojawiły się wspólne elementy

 

- W dyskusji pojawiały się wspólne elementy, jak pomysł wyboru sędziów TK przez Sejm większością 2/3 głosów - powiedział z kolei szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że do kolejnego spotkania ma dojść do 15 czerwca.

 

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że jeszcze tydzień wcześniej spotkanie ws. rozwiązania kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego z udziałem przedstawiciela PiS i opozycji nie było możliwe. Dodał, że była na nim mowa o kilku rozwiązaniach - dotyczących ustawy o TK i zmiany konstytucji.

 

PAP, Fot. PAP/Rafał Guz