- Jesteśmy tutaj, by kształtować inną przyszłość - mówił, wzywając do znalezienia lepszych długoterminowych rozwiązań dla uchodźców, "dzięki równiejszemu dzieleniu się odpowiedzialnością".

 

Agencja Associated Press odnotowuje, że szacuje się, iż pomocy humanitarnej potrzebuje na świecie 125 milionów ludzi, w tym 60 milionów, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów.

 

Polskę reprezentuje premier Szydło

 

Ban Ki Mun podkreślił, że zebrani w Stambule są władni wprowadzić niezbędne zmiany. - Postanówmy tu i teraz nie tylko utrzymywać ludzi przy życiu, ale dać im szansę na godne życie - powiedział.

 

Polskę na dwudniowym szczycie w Stambule reprezentuje premier Beata Szydło. W niedzielę premier zapowiedziała, że polska pomoc humanitarna w tym roku będzie dwukrotnie większa niż w ubiegłym. Jak powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek, Polska w trakcie obrad szczytu będzie popierała te rozwiązania, które będą miały na celu wspieranie praw człowieka na forum międzynarodowym.

 

Konsultacje z 23 tys. osób

 

Z koncepcją szczytu humanitarnego Ban Ki Mun wystąpił przed czterema laty. W ramach przygotowań przeprowadzono konsultacje z 23 tysiącami osób w 150 krajach - informują przedstawiciele ONZ.

 

W przededniu stambulskiego szczytu zastępca sekretarza generalnego ONZ Jan Eliasson wezwał światowych przywódców do zreformowania systemu pomocy humanitarnej.

 

Mówił o "ogromnej potrzebie okazania solidarności z tymi, których dotknęły klęski żywiołowe i klęski spowodowane przez człowieka". Wzywał do obrony międzynarodowego prawa humanitarnego, wskazując, że jest ono lekceważone w Afganistanie, Syrii i Jemenie.

 

PAP