W rozmowie z Joanną Wrześniewską-Sieger, Lubnauer, która do ostatnich wyborów startowała z pierwszego miejsca na listach Nowoczesnej w Łodzi przyznała, że "szybciej oddałaby tę jedynkę komuś z innego ugrupowania, niż zdecydowała się na to, by PiS w dalszym ciągu psuło Polskę".

 

Zapytana o to, czy przewiduje możliwość szerokiej listy całej opozycji przyznała, że "trzeba być na to gotowym".

 

- Musimy być gotowi na taki wariant. Płaszczyzną porozumienia mógłby być tu np. Komitet Obrony Demokracji dlatego, że Polacy oczekują od nas rozwiązań, które pomogą ograniczyć szkodzenie Prawa i Sprawiedliwości w Polsce - stwierdziła.

 

"Najlepiej gdyby przyszedł Kaczyński"

 

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska dała Polsce czas do poniedziałku na podjęcie działań zmierzających do usunięcia zastrzeżeń dotyczących sytuacji Trybunału Konstytucyjnego.

 

- W związku z tą sprawą we wtorek o godz. 14 mamy spotkanie organizowane przez chcącą odpowiedzialnie zachowywać się opozycję. Na to spotkanie zaprosiliśmy m.in. przedstawicieli Kukiz’15 i PiS. Wiemy już, że z obu tych ugrupowań jest deklaracja, że na to spotkanie przyjdą - powiedziała.

 

- To ugrupowania decydują o tym, kto dokładnie przyjdzie, ale my uważamy, że powinni przyjść tacy przedstawiciele tych ugrupowań, którzy mają moc decyzyjną. Z PiS najlepiej gdyby był to Jarosław Kaczyński - przyznała.

 

Sędzia winny wypadku?

 

W kwestii sporu wokół TK związanego z zaprzysiężeniem sędziów, posłanka Nowoczesnej stwierdziła, że partia rządząca powinna "porozmawiać np. z sędzią Morawskim, który jest prawdopodobnie sprawcą wypadku samochodowego".

 

Lubnauer wspomniała w tym miejscu o doniesieniach "Gazety Wyborczej". Z ekspertyzy do której dotarli jej dziennikarze wynika, że prof. Lech Morawski jest winny wypadku drogowego, do którego doszło w ubiegłym roku. Sam sędzia nie przyznaje się do winy.

 

Polsat News