"Nasz prezydent dał przewodniczącemu AKP (Partii Sprawiedliwości i Rozwoju) Binalemu Yildirimowi mandat do sformowania 65. rządu" Republiki Turcji - głosi oświadczenie kancelarii prezydenta.

 

Wcześniej Erdogan przyjął rezygnację premiera Ahmeta Davutoglu, dziękując mu za pracę na stanowisku szefa rządu. 

 

60-letni Yildirim, bliski sojusznik Erdogana, z którym w 2001 r. zakładał konserwatywno-islamską AKP, został w niedzielę wybrany głosami wszystkich 1 405 delegatów na nadzwyczajnym kongresie tego ugrupowania w Ankarze.

 

Rozdźwięk między prezydentem a poprzednim premierem

 

Bezpośrednio po wyborze oświadczył, że droga, jaką podąża prezydent, jest drogą rządzącej partii, pozostawiając niewiele wątpliwości - jak zauważa Reuters - gdzie będzie mieścił się ośrodek władzy w nowym rządzie.

 

Jak donosiły agencje, rozdźwięk między Erdoganem a Davutoglu ujawnił się wyraźnie, gdy pod koniec kwietnia Komitet Wykonawczy AKP, zdominowany przez zwolenników prezydenta, przejął uprawnienia szefa partii do powoływania liderów lokalnych i prowincjonalnych, co osłabiło wpływ Davutoglu na partię. Premierowi zarzucano również, że nie jest zwolennikiem faworyzowanego przez Erdogana systemu prezydenckiego.

 

Erdogan od dawna dąży do zmiany konstytucji i zmiany systemu na w pełni prezydencki.

 

PAP