Do produkcji Coli koncern potrzebuje rafinowanego cukru przemysłowego, który na rynek do niedawna dostarczała państwowa Rolnicza Korporacja Cukru. Tego jednak brakuje, więc dostawca nie wywiązują się z umów. Koncern poinformował, że będzie produkował colę do wyczerpania swoich zapasów cukru. Szuka również jego innych źródeł. W Wenezueli ma cztery fabryki.

  

- Choć ta sytuacja wpłynie na produkcję napojów słodzonych cukrem w najbliższych dniach, to linie produkcyjne napojów bez cukru, takich jak woda butelkowana i Coca-Cola Light zostaną utrzymane - powiedziała rzeczniczka koncernu.

 

Kraj zaciska pasa

 

Dysponująca największymi w świecie zasobami ropy Wenezuela popadła w kryzys z powodu spadku cen tego surowca. Puste półki w sklepach i długie kolejki stały się powszechnym zjawiskiem, w szpitalach brakuje lekarstw i cała służba zdrowia jest na krawędzi załamania.  

 

Z powodu oszczędności w największych miastach przez cztery godziny dziennie nie ma prądu, prezydent apeluje, by obywatele nie używali suszarek do włosów, a urzędnicy do końca maja pracować będą wyłącznie w poniedziałki i wtorki.

 

Wenezuelska inflacja bije światowe rekordy, według Międzynarodowego Funduszu Walutowego w tym roku osiągnie prawie 500 proc. Kraju nie stać nawet na… dodrukowanie swoich własnych pieniędzy.

 

Przez spiralę inflacyjną brakuje banknotów. Rząd musi je dodrukowywać, a w zasadzie płacić za to zagranicznym drukarniom i sprowadzać banknoty do kraju. Na ich import zaczyna brakować dewiz.

 

CNN Money, polsatnews.pl