- Do wypadku doszło około godz. 16, więc już od ponad pięciu godzin trasa ta zamknięta jest dla samochodów w obu kierunkach. Trudno powiedzieć ile to jeszcze potrwa, bo na miejscu cały czas trwają prace porządkowe - relacjonował reporter Polsat News Piotr Witkowski.

 

- Firma, która jest właścicielem sprzętu, za pomocą którego odpompowane ma zostać paliwo z cysterny biorącej udział w wypadku, zapewniła nas, że ich cysterna będzie tu na miejscu po godz. 22 - powiedział asp. Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji.

 

Udało się ustalić markę i właściciela, choć spłonęła nawet tablica rejestracyjna

 

- Naczepa cysterny po zderzeniu jest jednak sczepiona z pojazdem i są tam uszkodzenia, więc nie wiemy, czy w momencie ich rozszczepiania nie napotkamy na następne problemy - dodał.

 

Funkcjonariusz poinformował, że pomimo całkowitego spalenia się samochodu osobowego, udało się już ustalić markę i właściciela tego auta. - W tym momencie trwają czynności zmierzające do ustalenia tego, czy właściciel pojazdu komuś go pożyczył, czy sam nim kierował - powiedział.

 

- Policjanci udają się właśnie do miejsca zamieszkania właściciela pojazdu, by ustalić te fakty. Wstępne ustalenia są takie, że osoba ta z niewyjaśnionych przyczyn zmieniła pas ruchu i czołowo zderzyła się z cysterną - podsumował.

 

Polsat News