Uwolniona w czwartek dziewczyna to kolejna uczennica, którą udało się ocalić przed bojownikami islamistycznej partyzantki Boko Haram.

 

We wtorek samozwańcza straż obywatelska znalazła w lesie Sambisa, w stanie Borno, przy granicy z Kamerunem, Aminę Ali Nkeki, która przed dwoma laty także padła ofiarą islamistów.

 

"Dziewczyna wymaga opieki"

 

Jak poinformował Usman, w czwartkowej akcji, którą przeprowadzono około godziny 11.00 rano w mieście Damboa, w stanie Borno, zginęło 35 członków Boko Haram.

 

Rzecznik sił zbrojnych Nigerii wyraził zadowolenie, że wśród uratowanych jest jedna z uczennic liceum Chibok. Nazywa się Serah Luka i pochodzi z położonego w północno wschodniej części kraju miasta Madagali, w stanie Adamawa. Jak zaznaczył Usman, obecnie dziewczyna wymaga opieki medycznej.

 

Porwali 276 dziewcząt

 

W kwietniu 2014 roku bojownicy Boko Haram zaatakowali w nocy liceum w Chibok i uprowadzili 276 dziewcząt w wieku od 12 do 17 lat. Niektórym udało się uciec kilka godzin po porwaniu, wyskakując z ciężarówek, którymi je wieziono. Później się ukrywały. Ostatecznie w ręce porywczy trafiło 219 uczennic. Sprawa ta przyciągnęła uwagę całego świata.

 

Dżihadyści z Boko Haram, którzy początkowo stawiali sobie za cel walkę z zachodnią edukacją w Nigerii, zabili już ponad 20 tys. ludzi i zmusili do ucieczki z domów ponad 2,5 mln osób.

 

PAP