Piłkarze Wisły Płock po zwycięstwie nad Zawiszą Bydgoszcz 5:0 (1:0) w 32. kolejce 1. ligi zapewnili sobie awans do ekstraklasy. Wcześniej prawo gry w elicie wywalczyła prowadząca w tabeli Arka Gdynia.

 

Na dwie kolejki przed zakończeniem rozgrywek podopieczni trenera Marcina Kaczmarka mają już 10 punktów przewagi nad zajmującym trzecie miejsce Zawiszą Bydgoszcz. Wisła wraca do ekstraklasy po dziewięciu latach przerwy.

 

Do pierwszej ligi spadły Podbeskidzie Bielsko-Biała i Górnik Zabrze.

 

"Manita na wagę awansu"

 

Wiśle, która przegrała dwa ostatnie spotkania ligowe, do awansu potrzebne były dwa punkty wywalczone w trzech ostatnich kolejkach. Jednak Płock już w piątek był przygotowany na święto. W nocy kibice przystroili samochody stojące na miejskich parkingach w biało-niebieskie baloniki i chorągiewki, w witrynach sklepów i na szybach aut wisiały plakaty nawołujące do przyjścia na stadion. Po raz pierwszy od dziewięciu lat, czyli od czasy spadku z ekstraklasy, na trybunach zasiadło ponad 7,5 tys. widzów.

 

Płoccy piłkarze doskonale wiedzieli o co grają. Od pierwszych minut, przy ogłuszającym dopingu, Wisła atakowała bramkę Zawiszy. Efektem był gol w 17. min. - Mikołaj Lebedyński strącił piłkę w kierunku Damiana Piotrowskiego, a ten najpierw wyprzedził bramkarza, a potem posłał piłkę do siatki. Na trybunach rozpoczęła się fiesta.

 

Po rozpoczęciu drugiej połowy Wisła szybko podwyższyła a 2:0. Autorem gola był Arkadiusz Reca, który pokonał Damian Węglarza po indywidualnej akcji. Po raz trzeci Węglarz wyjmował piłkę z siatki po strzale nożycami Piotra Wlazło, a chwilę potem czwartego dla gospodarzy zdobył Reca. Wynik ustalił w 79. min. w zamieszaniu podbramkowym Lebedyński.

 

PAP