W niedawnym wywiadzie dla francuskiego dziennika katolickiego "La Croix" Franciszek powiedział, że arcybiskup Lyonu nie powinien podawać się do dymisji. - To byłoby bez sensu, to byłby brak rozwagi. Zobaczymy po zakończeniu procesu - dodał papież, który wyraził też opinię, że ustąpienie metropolity z urzędu w chwili obecnej byłoby "przyznaniem się do winy".


- Opierając się na informacjach, którymi dysponuję, myślę, że w Lyonie kardynał Barbarin podjął niezbędne środki i odpowiednio zajął się tą sprawą - oświadczył Franciszek. Nazwał arcybiskupa Lyonu osobą "odważną, kreatywną, misjonarzem". - Musimy teraz poczekać na dalszą część postępowania w sądzie cywilnym - dodał.


Arcybiskup zaprzecza, że zatajał pedofilię


Kardynał Barbarin, który nosi tytuł prymasa Galii, czyli Francji, objęty jest dwoma śledztwami w sprawie niezgłaszania napaści na tle seksualnym popełnionych przez księdza Bernarda Preynata w latach 1986-1991 wobec młodych skautów w Lyonie.


Preynatowi, który posługę kapłańską sprawował do sierpnia 2015 roku, w styczniu prokuratura postawiła zarzuty czynów pedofilskich. Przyznał się do zarzucanych mu czynów. Niektóre z ofiar Preynata wniosły skargi przeciwko władzom kościelnym, w tym kardynałowi Barbarinowi, o niepoinformowanie wymiaru sprawiedliwości o nadużyciach ze strony księdza.


Kardynał Barbarin, który arcybiskupem Lyonu jest od 2002 roku, zaprzecza, jakoby zatajał te fakty. Przyznał natomiast, że w jego archidiecezji popełniono błędy w zarządzaniu i nominacjach.

 

PAP