Wcześniej tego samego dnia egipski przewoźnik napisał na Twitterze, że plastikowe obiekty znalezione w pobliżu greckiej wyspy Karpathos pochodzą z airbusa, który zniknął z radarów z 66 osobami na pokładzie podczas lotu z Paryża do Kairu.

 

Obiekty te oraz kamizelki ratunkowe znalazły w czwartek greckie ekipy poszukiwawcze.

 

- Przyznajemy, że znalezione szczątki nie pochodzą z airbusa; to, co zidentyfikowaliśmy, nie jest częścią naszego samolotu. Zatem poszukiwania oraz akcja ratunkowa wciąż trwają - powiedział Adel w rozmowie z CNN.

 

USA: zdjęcia satelitarne nie wskazują na wybuch na pokładzie airbusa

 

"Wstępna analiza zdjęć satelitarnych do tej pory nie wskazała, aby na pokładzie samolotu Airbus A320 lecącego z Paryża do Kairu doszło do eksplozji" - poinformowała w czwartek agencja Reutera, powołując się na amerykańskie źródła.

 

Osoby wypowiadające się dla Reutera, które chciały zachować anonimowość, zaleciły ponadto, aby z rozwagą podchodzić do doniesień medialnych, jakoby Stany Zjednoczone uważały, iż do katastrofy doprowadził wybuch na pokładzie maszyny. Dodały też, iż USA nie wykluczajążadnej możliwej przyczyny tego tragicznego wydarzenia, w tym awarii technicznej, aktu terroru czy zamierzonego działania ze strony pilota lub załogi.

 

Wcześniej także Departament Obrony USA zaznaczył, że do tej pory nic nie wskazuje na to, aby na pokładzie samolotu linii EgyptAir doszło do eksplozji.

 

Atak terrorystyczny?

 

Innego zdania jest minister lotnictwa cywilnego Egiptu, który oświadczył, że bardziej prawdopodobną przyczyną zaginięcia lecącego z Paryża do Kairu samolotu jest atak terrorystyczny, niż awaria techniczna.

 

Airbus wykonujący lot MS804 wystartował o godz. 23.09 w środę z lotniska Roissy-Charles de Gaulle w Paryżu i zgodnie z planem miał wylądować w Kairze o godz. 3.15. O godz. 2.30 samolot zniknął z radarów.

 

Na pokładzie airbusa znajdowało się 66 osób: 56 pasażerów, w tym troje dzieci, a także siedmiu członków załogi i trzej przedstawiciele przewoźnika odpowiedzialni za bezpieczeństwo.

 

PAP