W I kwartale banki udzieliły dokładnie 1 mln 620 tys. kredytów konsumpcyjnych na kwotę 18,9 mld złotych. Liczbowo jest to o 6,5 proc. mniej, a wartościowo o 1,3 proc mniej w porównaniu z I kwartałem 2015 roku.


Szczególnie spadła liczba kredytów udzielonych na niższe kwoty. Takich o wartości do 4 tys. złotych było o ponad 9 proc. mniej. Eksperci obserwują przesuwanie się akcji kredytowej w segmenty kredytów na wyższe kwoty i udzielanych na dłuższe terminy. - Efektem tego jest wzrost zadłużenia ludności w kredytach konsumpcyjnych pomimo spadku rozmiarów akcji kredytowej – podkreśla dr Andrzej Topiński, główny ekonomista BIK.

 

 tab


W sumie na koniec marca tego roku kredytobiorcy w ramach pożyczek konsumpcyjnych, czyli wziętych na zakup np. samochodu, pralki, telewizora czy po prostu w gotówce - mieli do spłaty w bankach i SKOK-ach 134 mld zł.


Wzrost w hipotekach


Lepiej jest z umowami na kredyty mieszkaniowe, których udzielono w I kwartale więcej niż rok wcześniej, pomimo wzrostu wkładu własnego wymaganego przy ich zaciąganiu. Polacy wzięli ich ponad 47 tys. o 4,5 proc.  więcej niż rok wcześniej.


Patrząc jednak na poszczególne miesiące tendencje wzrostowe w sprzedaży kredytów hipotecznych wygasły w marcu. - W kolejnym kwartale będzie można lepiej ocenić wpływ na rynek kredytów mieszkaniowych podwyższenia wkładu własnego, wprowadzenia podatku bankowego oraz wyczerpania się środków na dopłaty do programu MDM – uważa Andrzej Topiński.

 

Kart kredytowych Polacy nie chcą


Liczba nowych umów na karty kredytowe spadła w I kwartale o 10 proc, a w marcu aż o 16 proc. Podobnie jak na rynku kredytów konsumpcyjnych, banki koncentrują się na umowach z wyższymi limitami kredytowymi.


Na koniec marca tego roku w portfelach Polacy mieli ponad 6 mln 41 tys. kart kredytowych, o 140 tys. mniej niż w marcu 2015 roku.

 

polsatnews.pl, infografika: BIK