Śledztwo wykazało związki tej komórki z koordynatorem paryskich zamachów terrorystycznych, Belgiem o marokańskich korzeniach Abdelhamidem Abaaoudem.


Szesnastu sądzonym postawiono wstępnie zarzuty przynależności do organizacji terrorystycznej lub kierowania nią. W mowie oskarżycielskiej prokurator Bernard Michel wniósł o zmianę kwalifikacji zarzucanych czynów na "usiłowanie zabójstw terrorystycznych".


Zdaniem belgijskiej prokuratury Abaaoud, który zginął kilka dni po paryskich atakach w operacji francuskich oddziałów antyterrorystycznych, był szefem tej komórki.


Chcieli obciąć głowę osobie na wysokim stanowisku


Niektórzy z oskarżonych odpowiadają przed sądem z wolnej stopy, ale część wcale nie pojawiła się w brukselskim sądzie. Podejrzewa się, że część z nich przebywa obecnie w Syrii w szeregach Państwa Islamskiego; kilku ściganych jest międzynarodowym listem gończym.


Wśród oskarżonych są obywatele Algierii, Belgii, Francji, Holandii i Maroka.


Belgijskie władze oskarżają komórkę z Verviers - której wielu członków pochodziło z brukselskiej dzielnicy Molenbeek - o planowanie zamachów w kraju. Media informowały, że terroryści chcieli także porwać osobę na wysokim stanowisku, obciąć jej głowę i umieścić w internecie zdjęcia.


Broń, mundury i sprzęt do komunikacji


Podczas akcji w miejscowości Verviers na wschodzie Belgii 15 stycznia 2015 roku policja znalazła kilka sztuk broni, w tym cztery kałasznikowy, pistolety, amunicję, mundury policyjne, telefony komórkowe, sprzęt komunikacyjny, sfałszowane dokumenty i duże sumy pieniędzy. AFP zaznacza, że znaleziono tam również środki do produkcji materiałów wybuchowych, w tym TATP, który posłużył dżihadystom podczas listopadowych zamachów w Paryżu i marcowych w Brukseli.


Podczas operacji w Verviers policja zabiła dwóch domniemanych dżihadystów; trzeci obecny w szturmowanym mieszkaniu został wówczas zatrzymany.

 

PAP