Policja i służby medyczne przyjechały do szkoły Pool Academy w Pool we wtorek po godz. 14 czasu lokalnego. Na miejscu stwierdzono, że Dagmara Przybysz nie żyje.

 

Szkoła jest wstrząśnięta


W wydanym przez szkołę oświadczeniu określono ją jako "piękną, pogodną i kreatywną" uczennicę. - Utrata Dagmary jest wstrząsająca - powiedziała dyrektorka placówki Zelma Hill.

 

Policja bada sprawę śmierci i ustala jej przyczyny. Na razie wykluczono udział osób trzecich.

 

Dwa lata temu dziewczyna użyła serwisu internetowego ask.fm, w którym użytkownicy odpowiadają na pytania zadane przez innych internautów.

 

Skarżyła się na "rasizm"

 

W odpowiedzi na pytanie o problemy w szkole nastolatka napisała na portalu, że doskwiera jej rasizm. Dodała, że jest jej przykro, gdy przyjaciele plotkują za jej plecami.

 

Już po śmierci jej znajomi w facebookowych postach odnosili się do prześladowań, ale nie pisali na czym miały polegać i czy miały rasistowskie tło.


35-letni ojciec Dagmary, Jędrzej Przybysz, był zbyt wstrząśnięty śmiercią córki, aby rozmawiać z brytyjskimi mediami. Jeden z sąsiadów rodziny powiedział: "Była taką miłą dziewczyną. Nie mogę w to uwierzyć, wszyscy są załamani tą sprawą".

 

Przyjaciele Dagmary Przybysz założyli na Facebooku grupę, poświęconą pamięci nastolatki.

 

Telegraph.co.uk