Raport przedstawili wojewodzie Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu insp. Arkadiusz Golanowski oraz Komendant Miejski Policji we Wrocławiu mł. insp. Arkadiusz Małecki.

 

- Wojewoda zaproponował, żeby w tej sprawie obok prokuratorskiego śledztwa, które się toczy ws. śmierci mężczyzny w komisariacie przy ul. Trzemeskiej, w sprawę został włączony niezależny mediator, który z jednej strony wysłuchałby oczekiwań rodziny mężczyzny, ale z drugiej strony spróbowałby wygasić ten konflikt - wyjaśniła Jurgiel.

 

Ojciec Igora S.: chcemy rozmawiać, chcemy wyjaśnić sprawę

 

Propozycja została przedstawiona rodzinie zmarłego mężczyzny. Na początku mediator spotkał się z rodziną. - Pan wojewoda wysłał do nas niezależnych mediatorów. Oni nam zadali pytanie, czy chcemy rozmawiać. Jak najbardziej chcemy, chcemy wyjaśnienia tej sprawy - powiedział Polsat News ojciec Igora S. - W pierwszej chwili myśleliśmy, że były to osoby od policji, ale były to niezależne zewnętrzne osoby, które chcą pomóc wyjaśnić tę sprawę, więc jak najbardziej wyraziliśmy chęć - dodał.

 

- Dochodzą do mnie słuchy, że policja rzekomo się z nami kontaktowała. Jest to bzdura i nieprawda - dodał mężczyzna.

 

Pytany o to, czy rodzina jest chętna na mediacje z udziałem policji, odpowiedział: - Czekam na telefon. Chętnie się spotkam i porozmawiam. Zbyt dużo tu było nieprawdziwych informacji.

 

 

Okoliczności śmierci

 

Do zatrzymania 25-latka doszło w niedzielę rano na wrocławskim rynku. Był poszukiwany w związku ze śledztwem ws. oszustwa. Mężczyzna był już notowany m.in. za niszczenie mienia i przestępstwa narkotykowe.

 

Według policji, mężczyzna był agresywny i funkcjonariusze musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat Igor S. stracił przytomność. Wezwano pogotowie, ale pomimo reanimacji zmarł. 

 

Jako wstępną przyczynę śmierci lekarz podał ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową. Sekcja zwłok nie wykazała bezpośrednich przyczyn, ale szczegółowe wyniki nie są jeszcze znane. Zostaną przeprowadzone dodatkowe badania, w tym toksykologiczne.

 

Rodzina oraz znajomi Igora S. twierdzą z kolei, że mężczyzna został na komisariacie pobity. Mają o tym świadczyć obrażenia i zadrapania widoczne na jego twarzy.

 

Polsat News