- Samozwańcza straż obywatelska znalazła dziewczyne o imieniu Amina we wtorek w lesie Sambisa, w stanie Borno, przy granicy z Kamerunem - powiedział przedstawiciel lokalnego ruchu BringBackOurGirls, Tsambido Hosea Abana. Stan Borno jest jednym z ostatnich bastionów Boko Haram. Organizacja posiada tam liczne obozy.

 

Nie żyje już co najmniej sześć

 

Według BringBackOurGirls, dziewczyna powiedziała po odnalezieniu, że w lesie Sambisa są obecnie pozostałe porwane uczennice, przebywające pod strażą bojowników Boko Haram. Dodała że co najmniej sześć z nich zmarło.

 

Według BBC, Reutersa i AFP Aminę odnaleziono razem z niemowlęciem. Natomiast agencja AP, powołując się na krewnego dziewczyny, pisze, że 19-latka jest w ciąży. Krewny ten twierdzi, że dziewczyna we wtorek wieczorem została odwieziona do Chibok, gdzie spotkała się z matką. Ojciec Aminy zmarł, gdy była w niewoli.

 

Tsambido Hosea Abana powiedział, że Amina pochodzi z miejscowości Mbalala, na południe od Chibok, gdzie mieszkało 25 porwanych dziewcząt.

 

Brutalność islamskich ekstremistów

 

W kwietniu 2014 roku bojownicy Boko Haram zaatakowali w nocy liceum w Chibok i uprowadzili 276 dziewcząt w wieku od 12 do 17 lat. Niektórym udało się uciec kilka godzin po porwaniu, wyskakując z ciężarówek, którymi je wieziono. Później się ukrywały. Ostatecznie w ręce porywczy trafiło 219 uczennic. Sprawa ta przyciągnęła uwagę całego świata.

 

Dżihadyści z Boko Haram, którzy początkowo stawiali sobie za cel walkę z zachodnią edukacją w Nigerii, zabili już ponad 20 tys. ludzi i zmusili do ucieczki z domów ponad 2,5 mln osób.

 

PAP