Jak poinformowała Komisja Europejska, na środowym posiedzeniu jej pierwszy wiceprzewodniczący Frans Timmermans przedstawił wyniki rozmów na temat Trybunału Konstytucyjnego prowadzonych od 13 stycznia z władzami polskimi.

 

Ostrzeżenie Komisji

 

KE ostrzegła, że jeżeli do 23 maja "nie nastąpi żaden znaczący postęp" w sprawie rozwiązania sytuacji wokół TK, jej wiceszef Frans Timmermans, zgodnie z otrzymanym upoważnieniem, przyjmie omawiany w środę przez komisarzy projekt opinii na temat praworządności w Polsce.

 

Po przyjęciu opinii i przekazaniu jej polskim władzom Warszawa będzie miała dwa tygodnie na udzielenie odpowiedzi. - W oparciu o otrzymaną odpowiedź Komisja podejmie konstruktywny dialog z polskim rządem w celu znalezienia rozwiązania dotyczącego kwestii podniesionych w opinii. Jeżeli zastrzeżenia wyrażone przez Komisję w opinii nie zostaną zadowalająco uwzględnione w rozsądnym terminie, Komisja może wydać zalecenie - zapowiedziano

 

W styczniu KE rozpoczęła wobec Polski procedurę ochrony praworządności w związku ze sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Wiceprzewodniczący Komisji Frans Timmermans na początku kwietnia był w Warszawie, gdzie spotkał się z przedstawicielami rządu oraz Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiadał ponowną wizytę w Polsce, jednak dotychczas do niej nie doszło.

 

Według wysokiej rangi urzędnika KE Komisja jest zniecierpliwiona brakiem rezultatów dialogu z Polską i utrzymującym się kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego. - To ma być "żółta kartka" dla Polski od Komisji Europejskiej - powiedział o środowej debacie komisarzy na temat Polski.

 

KE: niemożliwa kontrola przestrzegania praw podstawowoych przez TK

 

"Dopóki TK nie jest w stanie całkowicie zagwarantować skutecznego procesu stwierdzania zgodności ustaw z konstytucją, niemożliwa jest skuteczna kontrola przestrzegania praw podstawowych w przyjmowanych aktach ustawodawczych w Polsce" - oceniła Komisja Europejska

 

Jak podkreślono w komunikacie, obecne zastrzeżenia KE dotyczą: mianowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wykonywania wyroków TK w tej sprawie, nowelizacji ustawy o TK z grudnia 2015 roku, a także skuteczności procesu stwierdzania zgodności z konstytucją nowych aktów prawnych przyjętych i wprowadzonych w życie w 2016 roku, w tym nowej ustawy medialnej.

 

Oświadczenie delegacji PO w Parlamencie Europejskim

 

"Apelujemy do rządu pani Premier Beaty Szydło o poważne potraktowanie ostrzeżenia ze strony Komisji Europejskiej i wykorzystanie szansy, jaka kryje się w odroczeniu opinii Komisji do poniedziałku 23 maja. Oznacza to konieczność wycofania się z decyzji podważających niezależność Trybunału Konstytucyjnego. Oznacza to konieczność zaniechania działań naruszających polski ład konstytucyjny, widocznych dla całego demokratycznego świata" - napisał europoseł Platformy Obywatelskiej Janusz Lewandowski.

 

"Nie leży w interesie Polaków, by Polska zapisała niechlubną kartę, jako pierwszy kraj członkowski Unii Europejskiej objęty procedurą nadzoru nad przestrzeganiem praworządności. Zagraża to nie tylko naszej pozycji międzynarodowej, ale także interesom ekonomicznym kraju. Poniesione już straty wizerunkowe, rujnujące dorobek całego ćwierćwiecza odrodzonej Rzeczpospolitej, są wystarczająco dotkliwe" - dodał.

 

Jego zdaniem "zlekceważenie tej kolejnej żółtej kartki, jaką jest komunikat Komisji Europejskiej, może oznaczać zmarnowanie ostatniej szansy na uniknięcie strat jeszcze bardziej dotkliwych i namacalnych dla polskiego społeczeństwa". "Ostrzegamy: jest to droga donikąd! Rosnącą cenę za nadużycie władzy ze strony PiS płaci cała Polska. Polacy sobie na to nie zasłużyli" - wskazano.

 

Szydło interweniowała u Timmermansa

 

Według dwóch źródeł w Brukseli premier Beata Szydło rozmawiała we wtorek z Timmermansem na temat kryzysu wokół TK i prowadzonej przez KE wobec Polski procedury. Rozmówcy nie zdradzają szczegóły rozmowy; miało do niej dojść z inicjatywy naszego kraju.

 

Po kwietniowej wizycie w Polsce Timmermans ocenił, że punktem wyjścia do rozwiązania kryzysu wokół TK powinna być publikacja i wdrożenie jego wyroku o niezgodności z konstytucją grudniowej nowelizacji ustawy o Trybunale. Jednak premier Szydło przekonywała, że nie może opublikować niedawnego orzeczenia TK w sprawie tzw. ustawy naprawczej, bo złamałaby w ten sposób konstytucję. Opozycja zarzuca jej natomiast, że wstrzymywanie się z publikacją orzeczenia jest naruszeniem prawa.

 

Spór o Trybunał Konstytucyjny w Polsce posłużył KE do przetestowania przyjętych w 2014 roku ram prawnych dotyczących ochrony państwa prawnego w UE. Mają one być narzędziem umożliwiającym odpowiednie reagowanie na szczeblu unijnym na systemowe zagrożenia dla państwa prawa i są uzupełnieniem art. 7 Traktatu o UE, który przewiduje sankcje dla kraju naruszającego wartości, na jakich opiera się Unia.

 

Proces ten składa się z trzech etapów. Pierwszym jest ocena KE, podczas której gromadzone i oceniane są wszystkie informacje dotyczące ewentualnych zagrożeń. Kolejny etap to dialog z władzami państwa członkowskiego oraz przyjęcie opinii, która jest de facto ostrzeżeniem ze strony Brukseli. Na końcu tej drogi jest wniosek o stwierdzenie poważnego ryzyka naruszenia wartości UE przez kraj unijny. Do objęcia sankcjami państwa członkowskiego potrzebna jest zgoda wszystkich krajów UE.

 

PAP