"W poniedziałek 16 maja załoga samolotu LOT-u realizującego rejs nr LO045 z Warszawy do Toronto w czasie podchodzenia do lądowania na lotnisku w Toronto odnotowała prawdopodobieństwo uderzenia piorunem" - brzmi komunikat który dostaliśmy z PLL LOT.

 

Linie zapewniają, że "samolot bez problemów wylądował, pasażerowie standardowo opuścili pokład i rozpoczął się przegląd maszyny", który pozwoli ustalić, "czy incydent wpłynął na prawidłowe jej funkcjonowanie". Jeśli samolot będzie wymagał naprawy, przejdzie ją właśnie w Kanadzie.

 

"Ze względu na konieczność pozostawienia samolotu na lotnisku w Toronto do czasu zakończenia wszelkich prac, zmuszeni byliśmy odwołać poniedziałkowy rejs powrotny z Toronto do Warszawy. Pasażerowie otrzymali propozycję podróży kolejnymi rejsami na tej trasie i zakwaterowania w hotelu do czasu wylotu. (...) Wszystkie pozostałe rejsy dalekiego zasięgu realizowane są bez zmian" - poinformował LOT.

  

 

polsatnews.pl, Radio Zet