- To jest dobry moment na to, żeby podsumować ten czas naszych rządów, abyśmy mogli powiedzieć o tym, co udało się nam zrobić, ale też wskazać na te rzeczy i elementy, które wymagają doprecyzowania - powiedziała szefowa rządu na wstępie posiedzenia.

 

Jak dodała Beata Szydło, każdy z ministrów ma poczucie, że wiele udało się zrealizować, ale też - przyznała - "to nie jest tak, że nie popełniamy błędów czy nie podejmujemy działań, które wymagają pewnej korekty".

 

Wyciagnąć wnioski z błędów poprzedników

 

- Nasza rola polega na tym, żebyśmy wyciągali również wnioski z błędów swoich i poprzedników. Chcę przypomnieć, że w zeszłym tygodniu odbyła się dyskusja w Sejmie, w której państwo (media) uczestnicząc, przekazaliście naszym obywatelom informację, na temat tego, jaki stan państwa zastaliśmy, przejmując władzę w Polsce. To jest obowiązek każdej władzy - rozliczać się ze swoich deklaracji, ale też mówić uczciwie i jasno o tym, jakie są podejmowane działania i rozliczać się z tych działań - powiedziała premier.

 

Jak mówiła, "słowo minister, znaczy po prostu, ten który jest na służbie". - Ta służba jest naszym obowiązkiem, musimy zawsze pamiętać, dlaczego tutaj jesteśmy, w czyim imieniu sprawujemy swój mandat, czyje interesy reprezentujemy, musimy pamiętać, że to właśnie suweren, polski naród, polscy obywatele są tymi, którzy mają nas rozliczać z naszej pracy, a my winniśmy im sprawozdanie z tego, co robimy i jakie działania podejmujemy - zaznaczyła Szydło.

 

PAP