- Z całą pewnością rząd zajmuje się rozdawaniem i wydawaniem pieniędzy, których tak naprawdę jeszcze nie ma. Kiedy posłowie Kukiz'15 pytają: skąd brać pieniądze na projekty rządowe, zazwyczaj zapada niepokojące milczenie lub rząd wskazuje na nieprawidłowości przy płaceniu podatków - powiedział Jakubiak.

 

Jak ocenił, rząd nie podchodzi do gospodarki jak do urządzenia, które ma przynosić dochody Skarbowi Państwa. - Rząd traktuje gospodarkę jako worek do brania pieniędzy, tylko że ten worek nie ma dna - podkreślił wiceszef klubu Kukiz'15. Jego zdaniem takie działanie gabinetu Szydło jest "bardzo niepokojące".

 

Jakubiak przyznał jednocześnie, że zarówno rząd jak i część opozycji - Platforma i Nowoczesna - nie umieją ze sobą konstruktywnie rozmawiać. - Z jednej strony mamy totalną opozycję - PO i Nowoczesną, z drugiej strony totalny rząd. W jednym i w drugim przypadku mamy do czynienia ze skrajnością - ocenił.

 

"Najgorszymi ministrami Jurgiel i Waszczykowski"

 

Rzecznik klubu Kukiz'15 Jakub Kulesza ocenił, że rząd nie spełnił wielu obietnic wyborczych, dlatego - przekonywał - ocena jego działalności musi być "bardzo zła". Jak wyliczał, obiecywano m.in. obniżki podatków czy odbiurokratyzowanie administracji publicznej, czego nie spełniono.

 

- Miała być deregulacja gospodarki, a zwiększenia wolności gospodarczej dalej nie widać - podkreślił rzecznik klubu Kukiz'15.

 

Kulesza ocenił, że najgorszymi ministrami w gabinecie Szydło są według niego: minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel - za "szkodliwą działalność legislacyjną" oraz szef MSZ Witold Waszczykowski - za zaproszenie do Polski Komisji Weneckiej, co - jego zdaniem - "można porównać do zaproszenia Krzyżaków przez Konrada Mazowieckiego".

 

PAP