Udział polityków i dyplomatów był wyrazem solidarności wobec kosowskiej społeczności LGBT, która - by zapobiec jakimkolwiek incydentom - wtorkową paradę przygotowywała w tajemnicy.

 

"Organizacje LGBT zachęcają kosowskie społeczeństwo do wyplenienia homofobii i poszanowania praw wspólnoty LGBT. Orientacja seksualna nie powinna być powodem dyskryminacji" - głosi komunikat wydany przez organizatorów. "Marsz przeszedł przez centrum Prisztiny z myślą o tych, którzy nie przybyli, bo dotyka ich homofobia" - dodano.

 

- Wszyscy obywatele Kosowa mają takie same prawa, niezależnie od ich przynależności etnicznej czy płci - oświadczył prezydent Thaci dziennikarzom.

 

Kosowska konstytucja zakazuje jakiejkolwiek dyskryminacji osób LGBT.

 

PAP