Amerykańska agencja kosmiczna opublikowała dane, z których wynika, że kwiecień był o 1,11 st. C cieplejszy niż średnia dla kwietnia z lat 1951-1980.

 

Oznacza to, że miniony miesiąc był siódmym z rzędu, kiedy globalna temperatura przekroczyła średnią o co najmniej jeden stopień.

 

To także trzeci rekordowo ciepły miesiąc. Wyjątkowy był zwłaszcza luty, który przekroczył średnią aż o 1,35 st. C.

 

Badacze klimatu czekają na "dziewczynkę"

 

Rekordowe temperatury naukowcy wiażą z zeszłorocznym El Nino (hiszp. chłopiec). Anomalia, z powodu której m.in. rośnie temperatura wód oceanicznych w Pacyfiku, była wyjątkowo silna.

 

Naukowcy mają nadzieję, że La Nina (hiszp. dziewczynka) - anomalia polegająca na utrzymywaniu się ponadprzeciętnie niskiej temperatury na powierzchni wody, występująca we wschodniej części tropikalnego Pacyfiku, szczególnie u wybrzeży Ameryki Południowej, która najczęściej przychodzi po El Nino - przyniesie ochłodzenie oceanu.

 

Według Amerykańskiego Centrum Przewidywania Klimatu (ang. Climate Prediction Center), wzrastają szanse na pojawienie się La Nini w drugiej połowie roku. Gdyby nadeszła oznaczałoby to powodzie  w Australii, mroźną zimę w Ameryce i Kanadzie.

 

Poniższa grafika przedstawia odchylenie globalnej temperatury od 1850 roku.

 

CNN, polsatnews.pl