O likwidację resortu skarbu pytała we wtorek szefa MSP, podczas posiedzenia rządu, premier Beata Szydło.

 

 

- Założenia dotyczące przyszłości nadzoru nad majątkiem Skarbu Państwa chciałbym przedstawić (...) w ciągu najbliższych dwóch - maksymalnie trzech tygodni. Projekty ustaw, które będą związane z tym dokumentem chciałbym państwu przedstawić najpóźniej do końca czerwca, a likwidację Ministerstwa Skarbu Państwa i przekształcenie go w agencję rządową, bądź też holding - to jeszcze jest kwestia do rozstrzygnięcia - chciałbym przeprowadzić na przełomie 2016 i 2017 roku - zaznaczył minister skarbu.

 

Jak mówił, chciałby zakończyć proces likwidacji MSP nie później niż w połowie 2017 roku. - To jest data końcowa istnienia Ministerstwa Skarbu Państwa i moment powołania nowego podmiotu - o wiele skuteczniejszego, jeśli chodzi o dbałość (...) państwowego majątku - podkreślił.

 

Minister, przedstawiając we wtorek dokonania swojego resortu w pierwszym półroczu rządu, mówił, że zmienił filozofię funkcjonowania tego ministerstwa. Wyjaśnił, że za czasów rządu PO-PSL resort skarbu był ministerstwem prywatyzacji. - Na przestrzeni ostatnich ośmiu lat rządy PO i PSL postawiły przede wszystkim na wyzbywanie się akcji, udziałów w majątku państwowym, w spółkach Skarbu Państwa, w tym też w podmiotach strategicznych dla interesów gospodarczych i bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. - Odeszliśmy od prywatyzacji nastawionej jedynie na pozyskiwanie funduszy, potrzebnych (...) na zasypywanie dziury budżetowej - podkreślił. Dodał, że obecnym kierunkiem działań MSP jest budowa wartości państwowego majątku, jego pozycji rynkowej.

 

 

Te zmiany - jak mówił - służą "profesjonalizacji nadzoru właścicielskiego". - Majątek (państwowy - red.) ma budować pozycję naszej gospodarki, a nie być wyłącznie "źródłem szybkich i stosunkowo niewielkich zastrzyków finansowych - dodał.

 

Jackiewicz mówił ponadto o reformie zarządzania aktywami Skarbu Państwa. - W wyniku tej reformy zidentyfikowaliśmy podmioty o charakterze misyjnym (...). Te podmioty są systematycznie i płynnie przekazywane do stosownych resortów - wyjaśnił. Wskazał, że spółki związane z branżą energetyczną, z funkcjonowaniem sektora obronnego, z działalnością gospodarki morskiej trafiły pod nadzór odpowiednio ministrów: energii, obrony narodowej oraz gospodarki morskiej.

 

 

Szef MSP mówił też o przygotowanym przez jego resort projekcie ustawy o zasadach kształtowania wynagrodzeń osób kierujących niektórymi spółkami. Zwrócił uwagę, że pensje menedżerów spółek z udziałem Skarbu Państwa mają zależeć m.in. od sytuacji finansowej i wielkości spółki oraz realizacji celów inwestycyjnych. - Skończyliśmy (...) z mechanizmem dosyć patologicznym, który zastaliśmy po poprzednikach, w którym wynagrodzenia często sięgające milionów złotych nie były uzależnione od wyników osiąganych przez dany podmiot - tłumaczył.

 

Podkreślił, że nowe zasady wynagradzania władz spółek z udziałem Skarbu Państwa mają przynieść blisko 60 mln zł oszczędności rocznie.

 

PAP