"Nocne Wilki" kolejny raz nie zostały wpuszczone do Polski

Świat
"Nocne Wilki" kolejny raz nie zostały wpuszczone do Polski
Polsat News

Grupa motocyklistów z klubu "Nocne Wilki" znanego z nacjonalistycznych postaw i wspierania polityki prezydenta Rosji Władimira Putina, po raz kolejny nie została wpuszczona do Polski - poinformowała agencja TASS. Członkowie grupy chcieli wjechać na teren kraju jako pielgrzymi podróżujący do Grecji.

Agencje nie podała ile osób Straż Graniczna nie wpuściła na teren Polski.

 

Rosyjscy motocykliści mieli jechać na grecką górę Athos. Wadim Strogow, jeden z członków klubu, powiedział, że do Grecji dolecą samolotem, aby  dołączyć tam do ponad stu innych, prawosławnych motocyklistów z krajów bałkańskich. Jak dodał, motocykle wynajmą na miejscu.

 

Z Moskwy do Berlina

 

Poprzednio "Nocne Wilki” nie zostały wpuszczone do Polski przez strażników granicznych na początku maja. Wówczas na ich przejazd przez Polskę nie zgodziło się polskie MSZ. Motocykliści wyruszyli z Moskwy do Berlina na rajd "Drogi zwycięstwa" organizowany w 71. rocznicę zwycięstwa w II wojnie światowej.

 

Jak poinformował resort, podstawą do podjęcia decyzji odmownej było zapewnienie ochrony porządku publicznego.

 

Przyjaciele Putina

 

"Nocne Wilki” to klub motocyklowy, zaprzyjaźniony z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Członkowie klubu nie zostali wpuszczeni do Polski również w kwietniu 2015 roku, gdy brali udział w rajdzie upamiętniającym 70. rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami. Polskie MSZ uzasadniało wówczas, że przyczyną odmowy wyjazdu był brak niezbędnych informacji dotyczących pobytu grupy w Polsce, które były potrzebne do zapewnienia należytego bezpieczeństwa uczestnikom rajdu i odpowiedniej organizacji przedsięwzięcia. Trasa ich rajdu miała wówczas prowadzić z Moskwy, przez Białoruś, Warszawę, Wrocław, Brno, Bratysławę, Wiedeń, Monachium, Pragę, Torgau i Karlshorst do Berlina.

 

Tass, de.sputniknews.com

 

wjk/luq/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze