Sasin odniósł się w ten sposób do propozycji ministra nauki i szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina, który przedstawił projekt zmian w funkcjonowaniu zakładów wzajemnych - mają one skłonić firmy bukmacherskie do legalnej działalności w Polsce.


"Obrona przez atak"


Poseł PiS w rozmowie z Beatą Cholewińską skomentował także list otwarty byłych ministrów obrony do Antoniego Macierewicza, w którym wezwali do jego dymisji. Zdaniem Sasina jest to "obrona przez atak osób, które bezpośrednio odpowiadają za stan polskiej armii i obronności, o którym mówił minister Macierewicz w Sejmie".


- Zamiast merytorycznej odpowiedzi, kontrargumentów, wskazania, gdzie minister Macierewicz się mylił, jest polityczny atak i wezwanie do dymisji za, jak napisali autorzy tego listu, niekontynuowanie polityki poprzedników. To jest chyba główna pochwała dla ministra Macierewicza, że nie kontynuuje tej polityki, która doprowadziła do takiego stanu obronności, o którym mówił minister - podkreślił Sasin.


Jednocześnie poseł PiS uważa, że "to, co powiedział w Sejmie minister Macierewicz zasługuje na odpowiedź tych, którzy zostali oskarżeni w tym wystąpieniu". 

 

- Ale taką odpowiedzią nie może być ten list, bo tam nie ma żadnego odniesienia do konkretów. Jest poziom ogólników i politycznej przepychanki - dodał Sasin.


"Spotkanie ma podnieść temperaturę sporu politycznego"


- Nie ma takiej możliwości - odpowiedział polityk zapytany, czy Prawo i Sprawiedliwość zamierza pojawić się na środowym spotkaniu, które zaproponowali liderzy opozycji. - To zaproszenie jest obliczone tylko na to, żeby podnieść temperaturę sporu politycznego. To jest próba zorganizowania konkurencyjnego spotkania, które wcześniej zapowiedział marszałek Kuchciński - zaznaczył Sasin.


Dodał, że "agenda, którą zaproponowała opozycja, jest próbą rozmycia problemu, o którym musimy rozmawiać, czyli politycznego konfliktu wokół TK". - Opozycja podrzuca tematy, które mają powodować, że będziemy rozmawiać o czymś, co nie istnieje dzisiaj w dyskursie publicznym - podkreślił Sasin.


Jego zdaniem również data 18 maja nie jest przypadkowa. 

 

- Nie jest tajemnicą, że w środę nie będzie w Warszawie prezesa Kaczyńskiego. To pokazuje, że opozycji nie zależy na spotkaniu, ale żeby wywołać kolejną awanturę - zaznaczył Sasin.

 

Polsat News