Prezes PiS zaznaczył, że partia rządząca jest gotowa na rozmowę o kompromisie ws. Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślił jednak, że zaproszenie opozycji "miało charakter próby wprowadzenia w narracje polityczną, którą w tej chwili opozycja prezentuje".


- Takie sprawy jak wyjście z UE, sytuacja w MON, czy wreszcie mowa nienawiści, bo tym opozycja powinna się zająć, ale we własnym gronie, to nic innego, jak tego rodzaju próba - zaznaczył Kaczyński. Dodał, że wszystkie podobne próby "będą bezskuteczne, bo nie mają żadnego sensu".


- To proste chwyty polityczne zmierzające do tego, żeby odmowa - czy ewentualna odmowa - dialogu obciążyła naszą stronę - dodał Kaczyński.

 

"Prezes TK wyszedł wyraźnie ze swojej roli"


Kaczyński przypomniał, że w Sejmie jest już nowy projekt ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS. - Uwzględnia on ogromną część postulatów Komisji Weneckiej i formułowanych przez przedstawicieli TK. Jest to wyjście o charakterze bardzo dalece idącego kompromisu - podkreślił prezes PiS.


- Wiemy, że prezes Rzepliński z góry stwierdził, że to jest niezgodne z konstytucją wychodząc wyraźnie ze swojej roli, bo jego rolą nie jest stanowienie prawa - zaznaczył Kaczyński.

 

Odniósł się w ten sposób do opinii, jaką wydało Biuro TK. Zakłada ona, że przepisy zawarte w projekcie nowej ustawy o TK przypominają te uznane już za niekonstytucyjne.

 

- Tutaj mamy do czynienia z czymś zupełnie nowym i zupełnie niewpisującym się w naszą konstytucję, to znaczy Trybunał próbuje stworzyć sytuację, w której sam będzie regulował swoje procedury i tryb działania - stwierdził prezes PiS. Dodał, że jest to "w sposób oczywisty sprzeczne" z art. 197 konstytucji.

 

"Opozycja powinna dokonać samokrytyki"

 

Odnosząc się do spotkania zaproponowanego przez liderów opozycji, Kaczyński powiedział, że "jeśli opozycja chce rozmawiać na temat mowy nienawiści, to powinna to robić we własnym gronie". - Przypomnę takie osoby jak Palikot, Niesiołowski, wszystkie te kampanie niezwykle obraźliwe, nawet w stosunku do zmarłych, z profanacjami - podkreślił.


- Opozycja powinna dokonać samokrytyki i to będzie podstawa, żeby polskie życie publiczne poprawiło się pod tym względem. Żeby ten bardzo niski poziom, który został narzucony przez PO, odszedł w przeszłość. Ale my na ten temat nie mamy powodu rozmawiać - dodał.

 

"Mianowanie Sikorskiego szefem MON było straszliwym błędem"


Jarosław Kaczyński skomentował także wpis Radosława Sikorskiego na Twitterze. Były minister spraw zagranicznych w rządzie PO i były szef MON w rządzie PiS napisał: "Panie Ministrze Obrony Narodowej, Antek, świrze, wskaż cytat kiedy rzekomo mówiłem, że Rosja wkrótce będzie członkiem NATO".


- Z bólem muszę stwierdzić, że mianowanie ministrem obrony Radosława Sikorskiego, kiedy my byliśmy u władzy, było straszliwym błędem. Wprawdzie naprawionym, ale te miesiące kiedy był ministrem, były dla polskiej obrony czasem całkowicie straconym - podkreślił Kaczyński. Dodał, że byli ministrowie obrony, którzy podpisali się pod listem otwartym do Antoniego Macierewicza wzywając go do rezygnacji z urzędu "powinni się zastanowić nad swoją moralną odpowiedzialnością, a odpowiednie organy państwa powinny się zastanowić nad odpowiedzialnością o charakterze prawnym".


Zapytany o powstanie komisji śledczej dot. afery Amber Gold powiedział, że komisja, żeby dobrze działać musi być bardzo dobrze przygotowana, dlatego prawdopodobny termin jej powstania może nastąpić za kilka tygodni. Dodał, że poważną kandydatką na przewodniczącą tej komisji jest Małgorzata Wassermann.

 

Polsat News, PAP, Fot. PAP/Jakub Kamiński