Z informacji uzyskanych od policji przez "Gazetę Wrocławską" wynika, że nad ranem na rynku w stolicy Dolnego Śląska funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który przypominał osobę poszukiwaną w związku z oszustwem. Policjantów zaniepokoiło, że Igor S. nie potrafił wyjaśnić, skąd miał telefon. Gdy usłyszał, że trafi na komendę, stał się agresywny.

 

Policjanci użyli wobec niego paralizatora. Już na komisariacie mężczyzna zasłabł. Reanimacja nie pomogła, wstepnie ustalono, że wystąpiła u niego niewydolność krążeniowo-oddechowa.

 

Bliscy 25-latka twierdzą, że zmarły nie był poszukiwany przez policję. Według nich był tylko podobny do poszukiwanej osoby. Ojciec zmarłego dodał także, że jego syn był zdrowy.

 

"Gazeta Wrocławska"