Obecnie Legia i Piast mają po 40 punktów. Pierwsze miejsce stołecznej ekipy wynika z tego, że po sezonie zasadniczym była wyżej w tabeli. Jeśli zespół Stanisława Czerczesowa wygra w 37. kolejce, sięgnie po tytuł bez względu na wynik w Gliwicach. Początek obu meczów o godz. 18.

 

Mistrzostwo może zapewnić stołecznej ekipie nawet remis lub porażka na Łazienkowskiej, ale tylko w przypadku, jeśli Piast nie osiągnie od niej lepszego rezultatu.

 

Byłby to jednocześnie szósty dublet legionistów w historii, którzy w tym sezonie sięgnęli już po Puchar Polski. Wcześniej triumfowali w obu rozgrywkach w 1955, 1956, 1994, 1995 i 2013 roku.

 

Legia mogła zapewnić sobie tytuł już w środę, ale wówczas przegrała na wyjeździe z Lechią Gdańsk 0:2.

  

W niedzielę powinno być liderowi teoretycznie nieco łatwiej. Pogoń zajmuje szóste miejsce i nie walczy już o europejskie puchary. Tymczasem w Gliwicach rywalem Piasta będzie świetnie grające Zagłębie. Podopieczni Piotra Stokowca zajmują trzecie miejsce i są już pewni udziału w eliminacjach Ligi Europejskiej.

 

Planowana feta na Placu Zamkowym i stadionie

 

Kibice Legii, licząc na sukces, planują fetę, dlatego mieszkańcy Warszawy muszą liczyć się z utrudnieniami w ruchu drogowym.

 

Do Urzędu m.st. Warszawy został zgłoszony przemarsz 45 tys. osób. Ma się rozpocząć po meczu z Pogonią, czyli około godz. 20.15. Kibice przejdą ulicami Łazienkowską, Rozbrat, Książęcą do Placu Trzech Krzyży, a potem Nowym Światem do Placu Zamkowego. W tym czasie piłkarze pojadą autobusem inną trasą i z kibicami spotkają się na Placu Zamkowym, aby razem z nimi wrócić na stadion.

 

W związku z tym należy się spodziewać utrudnień w ruchu drogowym w okolicach wymienionych ulic w godzinach 20.15-22.30. W tym czasie może być wyłączony także ruch tramwajowy w Alejach Jerozolimskich w obrębie ronda de Gaulle’a.

 

W sobotę rozegrano ostatnie w tym sezonie mecze grupy spadkowej. Drugim spadkowiczem został Górnik Zabrze, który zremisował na wyjeździe z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza 1:1. Wcześniej przesądzona została degradacja Podbeskidzia Bielsko-Biała.

 

PAP